Fałszywe alarmy w służbach ratowniczych słono kosztują

Ćwierć miliarda złotych mogą sięgać roczne koszty nieuzasadnionych wyjazdów służb ratunkowych. Fałszywe alarmy nie tylko nadwyrężają budżet, ale też narażają na niebezpieczeństwo osób, które naprawdę potrzebują pomocy.

Często do jednego wyzwania jadą jednocześnie jednostki policji, straży pożarnej i pogotowia – zauważa poseł Czesław Hoc, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

– Często jest tak, że o wiele bardziej ponosimy konsekwencje złego rozporządzenia mieniem czy też działalnością np. karetek ratownictwa medycznego, albowiem jest także dużo błędów po stronie ludzkiej. Natomiast rzeczywiście jednoznacznie jest to też pewien błąd albo pewne zaniechanie systemu. Jest to bolesne dla funkcjonowania systemu w ogóle. Wyjazd jednej karetki ratownictwa medycznego może blokować wyjazd w miejsce, gdzie jest bezpośrednie zagrożenie życia – zauważa poseł Czesław Hoc.

Strażacy szacują, że jeden wyjazd kosztuje około 500 zł. W przypadku pogotowia suma ta wynosi 400 zł. Fałszywe wezwania niekiedy są głupim wybrykiem lub powodowane paniką i niewiedzą świadków zdarzenia.

Poseł Czesław Hoc podkreśla jednak, że sprawnie działający system informowania służb mógłby w dużym stopniu zmniejszyć ilość nieuzasadnionych wyjazdów.

RIRM

drukuj