fot. PAP/Tomasz Gzell

Europosłanki PiS: Potrzebna jest rozważna polityka klimatyczna, która zapobiegnie ubóstwu energetycznemu

Dzisiaj podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, z inicjatywy grupy Zielonych, miała miejsce debata na temat stanu zagrożenia klimatycznego i ekologicznego. W imieniu grupy EKR głos w niej zabrały europosłanki PiS Anna Zalewska, Jadwiga Wiśniewska oraz Izabela Kloc.

Anna Zalewska mówiła, że dzieci i młodzież, która protestuje przeciw zmianom klimatu oraz wszyscy obywatele UE, nie oczekują po europarlamentarzystach płomiennych wystąpień.

Jest ich już nadto w debacie na temat klimatu” – dodała Anna Zalewska.

Jak podkreśliła polityk, obywatele oczekują za to konkretnych planów, które będą miały swoje źródło finansowania.

Dlatego dziękuje za te głosy, które mówią o funduszu sprawiedliwej transformacji” – zaznaczyła Anna Zalewska, mówiąc, że jest to słuszny punkt wyjścia do dalszej dyskusji.

Polska polityk podkreśliła, że priorytetowa a w tym momencie jest kwestia powołania nowej KE.

Apeluję do francuskich Zielonych, aby nakłonili prezydenta Macrona, by desygnował kandydata na Komisarza, byśmy mogli zagłosować nad całą Komisją” – mówiła Anna Zalewska.

Eurodeputowana zaznaczyła, że kluczowe są nie plany czy hasła nie poparte żadnymi konkretnymi rozwiązaniami, a budżet zaprezentowany przez nową KE.

Odnosząc się do niedawnych wysłuchań komisarzy w PE Anna Zalewska mówiła, że Frans Timmermans, odpowiedzialny za „Europejski Zielony Ład”, pytany jak będzie wyglądała ustawa klimatyczna i jak chce rozłożyć pieniądze dotyczące ochrony środowiska, nie udzielił żadnej odpowiedzi.

Mimo tego mam nadzieje, że będziemy wspólnie pracować na rzecz ochrony środowiska” – powiedziała polska polityk.

Jadwiga Wiśniewska stwierdziła, że: ”potrzebna jest rozsądna i rozważna polityka klimatyczna, która zapobiegnie ubóstwu energetycznemu. Polityka, która uwzględnia różnice w poziomie rozwoju gospodarczego państw członkowskich, która mówi o prawie do samodzielnego kształtowania miksu energetycznego (co jest zgodne z zapisami traktatowymi),  i która zwraca uwagę na różnice w poziomie majętności społeczeństw”.

Dodała również, że w debacie nie zwrócono uwagi na spekulacyjny charakter systemu handlu emisjami, ani też ”zatroskana” o obronę klimatu lewica nie podniosła kwestii wzrostu ubóstwa energetycznego w UE. „A więc przypomnę Państwu, że 54 miliony ludzi w UE cierpi z powodu ubóstwa energetycznego”. Przestrzegała, że rozszerzenie polityki klimatycznej na nowe obszary, m.in. rolnictwo, może doprowadzić do ubóstwa żywnościowego.

Przecież żywność będzie nadal produkowana poza UE, gdzie zwierzęta będą faszerowane hormonami, antybiotykami bez jakiejkolwiek kontroli” – wskazała Jadwiga Wiśniewska.

Doceniam każdego, kto szczerze dba o przyszłość naszego środowiska, w którym najwyższą wartością jest człowiek” – mówiła z kolei Izabela Kloc.

Jednak, jak zauważyła, nie ma żadnej jasnej definicji „zagrożenia klimatycznego”. Europosłanka nawiązała do filmików ruchu „Extinction Rebellion” (międzynarodowy ruch społeczno-polityczny protestujący przeciwko bierności polityków wobec zmian klimatu – przyp. red.), które przedstawiają jego uczestników używających przemocy, niszczących budynki, generujących tym samym dodatkowe koszty dla państw. Zdaniem polskiej polityk ludzie ci nie są w pełni świadomi tego co robią,  ulegli manipulacji i są wykorzystani do aktów czysto anarchicznych.

To jest niebezpieczne i nieodpowiedzialne działanie” – podkreśliła Izabela Kloc.

Jak dodała, tylko bogatych i uprzywilejowanych stać na głoszenie i prowadzanie radykalnych działań na rzecz walki ze zmianami klimatu.

Zaś cenę tak naprawdę ponosić będą biedni i pokrzywdzeni. To nie jest sprawiedliwe i dziwię się lewicy europejskiej, że promuje takie działania” – stwierdziła europosłanka PiS, dodając, że bezpieczeństwo energetyczne i przystępność cenowa właśnie dla tych najuboższych powinna być priorytetem.

Marksistowskie eksperymenty inżynierii społecznej przyniosły w ostatnim stuleciu tylko ubóstwo i cierpienie. Nie powtarzajmy tego samego błędu” – zakończyła Izabela Kloc.

EKR

drukuj