fot. flickr.com

Episkopat Meksyku w specjalnym liście zwraca uwagę na rolę rodziny podczas pandemii

Episkopat Meksyku w specjalnym liście „Przygarnąć nasz naród w jego cierpieniu” (Abrazar a nuestro pueblo en su dolor) zwraca uwagę na rolę rodziny podczas pandemii. Nie tylko jest ona podstawą pojednania i solidarności, ale jest też kluczowa, aby nie popaść w rozpacz podczas kwarantanny. W Meksyku z powodu koronawirusa zmarło już blisko 28 tys. osób.

„Rodziny zasługują na to, aby uznać je nie tylko za podstawowe komórki społeczeństwa, ale także za organizm, który kompensuje w jakiś sposób braki w dziedzinie ochrony zdrowia” – czytamy w liście.

Tradycyjne wartości rodziny meksykańskiej umocniły pojednanie i solidarność i nie pozwoliły popaść w rozpacz podczas kryzysu. Z tego powodu rodzina powinna być chroniona przez rząd, Kościół i całe społeczeństwo.

Księża biskupi solidaryzują się z chorymi oraz z rodzinami, które straciły swoich najbliższych z powodu pandemii. Ich niepokój budzi stały wzrost liczby osób zakażonych i zmarłych. Apelują o solidną i transparentną informację na temat wirusa i rozwoju pandemii w kraju.

Episkopat Meksyku jest zaniepokojonym gwałtownym wzrostem bezrobocia i ubóstwa.

„W kwietniu i maju zamknięto prawie 10 tys. zakładów pracy. Ponad 12 milionów osób zostało bez dochodów tylko w kwietniu, a liczba ubogich stale rośnie i zbliża się do 60 proc. całej ludności w kraju” – czytamy w liście.

Księża biskupi apelują do rządu i właściwych organów, „aby nie pozwoliły umrzeć źródłom zatrudnienia”.

Wydaje się, że „podczas pandemii przemoc jest jedyną, która nie jest poddana kwarantannie, idzie drogą śmierci i nieludzkości w całym Meksyku. Od początku roku dokonano już 14 tys. zabójstw”.

„Wobec wielkich wyzwań, które stają przed krajem tylko w jedności, solidarności, komunii, pokoju i miłości będziemy zdolni, by iść dalej” – podkreślili księża biskupi.

o. Marek Raczkiewicz CSsR/radiomaryja.pl

drukuj