fot. PAP/EPA

Ekspresowa pomoc dla Kosowa

Tylko 3 dni trwało zbieranie odzieży i przyborów szkolnych dla dzieci z Kosowa. Z prośbą o pomoc do fundacji Redemptoris Missio zgłosili się polscy żołnierze biorący udział w misji stabilizacyjnej na Bałkanach. Do Kosowa wysłano tonę darów.

Tym razem zbierano ubrania i artykuły szkolne.

–  Pomoc organizujemy od 5 lat. Zaczęliśmy od wysłania wózków inwalidzkich. Żołnierze mówili nam, że są tam dzieci, które nie wychodzą z domu, bo nie mają wózków – powiedziała Justyna Janiec-Palczewska, wiceprezes fundacji Redemptoris Missio.

Marek Wojtkowiak pomaga fundacji od 15 lat. Najwięcej pracy ma w trakcie załadunku, bo większość wolontariuszy to kobiety.

– Dostajemy zdjęcia i filmiki z tych miejsc, do których dochodzi pomoc fundacji i widzimy uśmiechnięte buźki dzieciaczków. To jest nasza zapłata – podkreślił Marek Wojtkowiak, wolontariusz Redemptoris Missio.

Do Kosowa wysłano ponad tonę darów. Dary zbierali m.in. uczniowie poznańskich szkół.

Fundacja od lat ma stały kontakt z polskimi żołnierzami przebywającymi na Bałkanach.

– Od nich mamy informacje co jest najbardziej potrzebne, z ich codziennych objazdów i zapoznawania się z sytuacją mieszkańców – powiedziała Sylwia Kubala pracownik Fundacji Redemptoris Missio.

W zeszłym roku na Bałkanach doszło do największej od stu lat powodzi. Z jej skutkami mieszkańcy borykają się do dziś. Dodatkowym problemem w Kosowie jest bardzo wysokie, bo aż 45 procentowe, bezrobocie.

Dary najpierw trafią do Bydgoszczy, a po ocleniu pojadą bezpośrednio do Kosowa. To już ósma zbiórka fundacji Redemptoris Missio, która trafi na Bałkany. W sumie w tamten rejon wysłano już 14 ton darów.

 

TV Trwam News

drukuj