fot. flickr.com

Eksperci PAN krytykują przedszkolny program gender

Eksperci Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN krytykują przedszkolny program gender. W opinii, którą przytacza dziś jeden z dzienników eksperci alarmują, że program „równościowe przedszkole, który ma przybliżać przedszkolakom ideologię gender, wysadza dzieci z biologicznej płci”.

Eksperci zarzucili autorkom programu m.in. łamanie konstytucji. Szef komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, prof. Bogusław Śliwerski postuluje, by sprawę zbadała Najwyższa Izba Kontroli.

Poseł Beata Kempa, przewodnicząca zespołu „Stop ideologii gender” mówi, że to jedna z wielu znaczących, krytycznych opinii, które jej zespół będzie brał pod uwagę podczas swojej pracy.

– Znamy tę opinię. Chcemy ją dzisiaj również przedstawić całemu zespołowi i omówić. Jest to absolutnie opinia ekspertów najwyższej rangi, pokazująca jeszcze dodatkowo to, że programy są niezgodne z konstytucją RP. Pytanie więc, kto zezwolił na to, aby programy, które są w sprzeczności z konstytucją wprowadzać do polskich przedszkoli. One tak naprawdę rugują to, o czym mówi art. 48 i 53 konstytucji: że to wola rodzica, że rodzic ma pełne i pierwsze prawo do decydowania o tym, w jaki sposób wychowywać dzieci, jak ma ten proces wyglądać, a nie jakieś zespoły genderowe – podkreśla poseł Beata Kempa.

Dziś w Sejmie zbiera się na pierwszym posiedzeniu, w pełnym składzie, parlamentarny zespół „Stop ideologii gender”. Podczas posiedzenia zostanie przyjęta strategia działania gremium. Padną także konkretne daty spotkań, organizowanych na terenie kraju. Przyjęta zostanie także deklaracja – zapowiada przewodnicząca zespołu.

– Deklarację, do której zobowiąże się każdy członek, że przede wszystkim będzie przeciwny rozwiązaniom ustawowym, które będą miały na celu rozbicie polskiej rodziny i będzie wyrażał stanowczy sprzeciw co do rozwiązań, które mogłyby wpłynąć do Sejmu, a służyłyby ewentualnym zawarciu związku małżeńskiego przez osoby tej samej płci czy adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Zobowiążemy się także do przeciwdziałania i niegłosowania czy wyrażania sprzeciwu, jeśli chodzi o ustawę najbardziej groźną, czyli o tzw. ustawę o uzgodnieniu płci, a także ustawę o tzw. mowie nienawiści – mówi przewodnicząca zespołu „Stop ideologii gender”.

RIRM 

drukuj