fot. PAP/EPA

Egipt: tymczasowy prezydent rozwiązał izbę wyższą parlamentu

Tymczasowy prezydent Egiptu Adli Mansur rozwiązał zdominowaną przez islamistów wyższą izbę parlamentu Szurę – podała w piątek państwowa telewizja. Prezydent mianował też Mohameda Ahmeda Farida szefem wywiadu. Farid zastąpił Mohameda Raafata Szehatę, który został obecnie doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Mansura.

Po rozwiązaniu izby niższej (Zgromadzenia Ludowego) w ubiegłym roku izba wyższa (Szura) jako jedyna sprawowała władzę ustawodawczą w kraju. Mansur, dotychczasowy przewodniczący egipskiego trybunału konstytucyjnego, został w czwartek zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta.

Dzień wcześniej wojsko odsunęło od władzy wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego dotychczasowego szefa państwa Mohammeda Mursiego. Nowy szef państwa stanie na czele ponadpartyjnego rządu przejściowego. Rząd ten przygotuje wybory prezydenckie oraz parlamentarne i przygotuje zmiany w konstytucji.

Dwa dni po przejęciu w Egipcie władzy przez armię, w piątek tymczasowy prezydent Adli Mansur rozwiązał izbę wyższą parlamentu. W całym kraju trwały demonstracje zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego, siły bezpieczeństwa zabiły 3 osoby w Kairze. Mansur rozwiązał izbę wyższą parlamentu (Szurę) zdominowaną przez islamistów, która po rozwiązaniu w ubiegłym roku izby niższej (Zgromadzenia Ludowego) jako jedyna sprawowała władzę ustawodawczą.

Dokonał też zmian kadrowych, mianując na szefa wywiadu Mohameda Ahmeda Farida. Zastąpił on Mohameda Raafata Szehatę, który teraz został doradcą Mansura ds. bezpieczeństwa narodowego. Cały dzień w Egipcie trwały demonstracje zwolenników odsuniętego w środę od władzy przez wojsko prezydenta Mohammeda Mursiego. W Kairze zastrzelonych zostało co najmniej trzech protestujących przed koszarami Gwardii Republikańskiej, gdzie Mursi jest przetrzymywany.

Około ośmiu osób zostało rannych. Armia zaprzeczyła, by oddały strzały; według organów bezpieczeństwa ogień otworzyły siły bezpieczeństwa. Zwolennicy Bractwa Muzułmańskiego wyszli na ulice Aleksandrii, Asjut, Ismaili i Damanhur. W niektórych miastach doszło do starć między zwolennikami i przeciwnikami Mursiego. Wieczorem na wiecu zwolenników Mursiego w Kairze wystąpił szef Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Badie. Zażądał przywrócenia Mursiego do władzy.

Wezwał Egipcjan do masowych demonstracji, a wojskowych – do lojalności wobec odsuniętego prezydenta. Po zakończeniu wiecu tysiące jego uczestników przemaszerowało pod budynek telewizji państwowej. Badie wystąpił na wiecu krótko po tym, jak Bractwo Muzułmańskie ogłosiło, że wbrew wcześniejszym doniesieniom nie jest on w areszcie.

Wieczorem prokuratura ogłosiła informację o zwolnieniu z aresztu szefa islamistycznej Partii Wolności i Sprawiedliwości (PWiS) Mohammeda Saada el-Katatniego oraz jeden z czołowych przywódców Bractwa Raszada el-Bajumiego. Wcześniej w piątek wysoka komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Navi Pillay zażądała położenia w Egipcie kresu aresztowaniom wysokich rangą członków Bractwa.

Unia Afrykańska w reakcji na wydarzenia w Egipcie w piątek zawiesiła ten kraj w prawach członkowskich. Zawieszenie ma obowiązywać „do czasu przywrócenia ładu konstytucyjnego”. Mansur, dotychczasowy przewodniczący egipskiego trybunału konstytucyjnego, został w czwartek zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta. Dzień wcześniej wojsko odsunęło od władzy Mursiego, wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego.

Nowy szef państwa stanie na czele ponadpartyjnego rządu przejściowego. Rząd ten przygotuje wybory prezydenckie oraz parlamentarne i przygotuje zmiany w konstytucji.

PAP

drukuj