fot. flickr.com

Dziura w OZE. Polska może zapłacić wysokie kary

Jeśli do 2020 roku udział odnawialnych źródeł energii nie wzrośnie do 15 proc., zapłacimy kary lub będziemy płacić krajom z nadwyżkami zielonej energii – informuje dziennik „Rzeczpospolita”. W 2014 r. odnawialne źródła energii stanowiły blisko 11,5 proc. finalnego zużycia energii.

Udział ten mógłby być wyższy, gdyby koalicja PO-PSL nie blokowała niektórych inwestycji. Przykładem może być toruńska geotermia, której poprzednie kierownictwo Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej odebrało w 2008 r. dofinansowanie na odwiert badawczy.

W swojej interpelacji skierowanej do Ministra Środowiska Jana Szyszki, poseł Maciej Małecki zwraca uwagę, że w tym samym czasie poprzedni rząd znalazł pieniądze na dofinansowanie zagranicznego projektu.

– Ten sam rząd dofinansował kwotą bliską 300 mln złotych budowę elektrociepłowni gazowej przez spółkę EDF, która należy do rządu francuskiego. Okazuje się, że kolejne miliony złotych – ponad 16 mln – spółce EDF przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, na modernizację sieci ciepłowniczej. Jako poseł chcę uzyskać informacje, czy jeżeli geotermia toruńska lub inny dostawca ciepła przedstawi ofertę konkurencyjną i korzystną dla mieszkańców Torunia, czy będzie mógł skorzystać z sieci ciepłowniczej, zmodernizowanej za pieniądze w znacznej części pochodzące z publicznych środków polskich? – pyta poseł Maciej Małecki.

Warto przypomnieć, że dopiero pod koniec ubiegłego miesiąca sprawa toruńskiej geotermii znalazła swój finał w sądzie. Warszawski sąd przystał na ugodę Fundacji Lux Veritatis i Narodowego Funduszu, na mocy której Fundacja otrzyma ponad 26 mln zł odszkodowania. Ponadto sędzia zaznaczył, że Fundusz nie miał merytorycznych powodów do wypowiedzenia umowy dotacji toruńskiej geotermii.

RIRM

drukuj