fot. flickr.com

Dzięki gdańskiej policji duńscy funkcjonariusze przechwycili 480 kg haszyszu

Dzięki pracy operacyjnej gdańskiej policji, funkcjonariusze z Danii przechwycili 480 kg haszyszu, który miał trafić na rynek skandynawski. Zapakowany do kartonów po chipsach narkotyk przewoziło autem dostawczym dwóch gdańszczan. Obaj zostali zatrzymani przez Duńczyków.

O zatrzymaniu Polaków, które miało miejsce na początku września, służby prasowe gdańskiej policji poinformowały w piątek.

Jak podano, policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, od dłuższego czasu rozpracowywali grupę przestępczą zajmującą się handlem narkotykami na terenie miasta i okolic, ale też współorganizującą przemyt narkotyków na terenie Europy (m.in. z Hiszpanii do Polski).

„Wieloetapowe czynności operacyjne” prowadzone przez policjantów pozwoliły ustalić, że na początku września, na granicy niemiecko-duńskiej, członkowie rozpracowywanej grupy mogą próbować przemycić znaczne ilości narkotyków przeznaczonych na rynek skandynawski.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku nawiązali kontakt z funkcjonariuszami z Danii i na bieżąco przekazywali im informacje dotyczące aktualnych działań podejrzewanych osób. Bazując na tych danych Duńczycy, w pierwszych dniach września, zatrzymali na terenie swojego kraju dostawcze auto, w którym – jak się okazało – znajdowało się 480 kg haszyszu.

Duńscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn poruszających się samochodem – mieszkańców Gdańska w wieku 22 i 33 lat. Będą oni odpowiadać za próbę przemytu przed duńskim wymiarem sprawiedliwości. Tego samego dnia, w którym duńska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, gdańscy funkcjonariusze przeszukiwali użytkowane przez podejrzewanych mieszkanie. Znaleźli w nim ponad 800 sztuk tabletek ekstazy oraz inne rzeczy, które mogą świadczyć o przestępczej działalności mężczyzn. Policja zatrzymała też przebywającą w mieszkaniu 23-letnią kobietę. Po stronie polskiej śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Gdańsku.

PAP/RIRM

drukuj