fot. PAP/EPA

Dzieci z Bośni przyjadą na wakacje do Kielc

Setka dzieci z Bośni i Hercegowiny przyjedzie w sobotę na wypoczynek do Kielc, na zaproszenie miejskiego samorządu. Władze stolicy województwa świętokrzyskiego chcą w ten sposób wspomóc mieszkańców kraju, dotkniętego w maju przez katastrofalną w skutkach powódź. 

Nie możemy być nieczuli, jak kogoś dotyka nieszczęście, tym bardziej że Bośnia to biedny kraj. Trzeba im pomóc. Dzieci najbardziej wszystko przeżywały, a w tej chwili są pewnie i ciężarem dla rodziców, którzy muszą wszystko oczyścić i odbudować – powiedział prezydent Kielc, Wojciech Lubawski.

Z apelem o pomoc zwrócił się były piłkarz Korony Kielce, Serb posiadający także polski paszport, Aleksandar Vukovic.

Miała być to zbiórka pieniędzy, ale uznaliśmy, że ciężko będzie zebrać znaczącą pomoc i postanowiliśmy zaprosić dzieci na wakacje – tłumaczył Lubawski.

Serbskie dzieci mieszkające w Bośni i Hercegowinie przyjadą do Kielc 21 czerwca i spędzą w Polsce dwa tygodnie. Samorząd miasta sfinansuje ich pobyt – noclegi w internacie jednej ze szkół, wyżywienie; otrzymają także kieszonkowe na własne potrzeby. Podczas pobytu w Polsce zwiedzą Warszawę, Kraków i woj. świętokrzyskie.

Od 6 czerwca przez 10 dni prowadzono w regionie akcję zbiórki darów, dla osób dotkniętych powodzią na Bałkanach.

Zebrano 500 kg środków higieny osobistej i chemii gospodarczej. Zbiórkę prowadzono m.in. w jednej z kieleckich galerii handlowych i w zakładach pracy – poinformował koordynator akcji ze Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód, Robert Biernacki.

Dary przewieziono do serbskiej ambasady w Warszawie – Serbia także ucierpiała w wyniku powodzi. Według organizatorów zbiórki, wspierający akcję mieszkańcy województwa świętokrzyskiego, mogli odwdzięczyć się za wsparcie otrzymane w ostatnich latach, kiedy region kilkakrotnie był doświadczany przez powódź.

Bałkany nawiedziła największa od ponad stulecia powódź. Wiele miejscowości zostało ewakuowanych. Władze Bośni i Hercegowiny oraz Serbii szacują, że odbudowa zniszczonych przez powódź terenów będzie kosztowała miliardy euro. Rządy Bośni i Hercegowiny oraz Serbii podkreślają, że nie poradzą sobie z odbudową dotkniętych przez żywioł terenów bez międzynarodowej pomocy. Oba kraje należą do najbiedniejszych w Europie.

W wyniku powodzi zginęło ponad 50 osób, a ucierpiało ponad 1,6 mln. W Serbii ewakuowano ok. 30 tys. osób. Ponad jedna czwarta powierzchni Bośni i Hercegowiny znalazła się pod wodą, a ok. miliona osób zostało poszkodowanych i wysiedlonych ze swoich domów. Dużym problemem są wypłukiwane przez wodę miny pozostałe po wojnach w dawnej Jugosławii.

Na stronach internetowych ambasady Serbii oraz Bośni i Hercegowiny zamieszczono informacje o tym, w jaki sposób można wesprzeć powodzian w tych krajach.

PAP/RIRM 

drukuj