Dyskusja wokół nowelizacji tzw. ustawy medialnej

Trwa dyskusja wokół podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji tzw. ustawy medialnej. Skraca ona m.in. kadencję obecnych władz TVP i Polskiego Radia.

Ustawa medialna ma również za zadanie ukrócić mechanizm zawłaszczania dóbr publicznych w interesie wąskiej grupy osób – powiedział prof. Jacek Kurzępa, poseł PiS.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji przygotowana przez Prawo i Sprawiedliwość od początku była mocno krytykowana przez dawny obóz rządzący, który nazywa ją „zamachem na media”. Tymczasem parlamentarzyści PiS-u podkreślają, że dzięki zmianie przepisów publiczne media staną się bardziej obiektywne niż obecnie.

Prof. Jacek Kurzępa, poseł PiS-u, zwraca uwagę, że Polacy płacąc abonament mają prawo do godziwej, obiektywnej i pozapartyjnej informacji.

Mam takie przeświadczenie, że z jednej strony zwolennicy ustawy medialnej wychodzą z założenia, a na to możemy przywołać dziesiątki faktów, że media publiczne sieją dezinformacje. Z drugiej strony mamy również do czynienia z sytuacją, w której niewielkie grono osób, które nazywamy z reguły celebrytami, wykorzystywała media publiczne ku własnym interesom finansowym, tzn. pozyskiwania intratnych, wysokopłatnych kontraktów. W efekcie ustawa medialna ma również przykrócić tego typu mechanizm – zawłaszczania dóbr publicznych w interesie wąskiej grupy osób prywatnych – podkreśla prof. Jacek Kurzępa.

Prezydent Andrzej Duda w ostatnim czasie podpisał szereg ważnych ustaw m.in. o służbie cywilnej i ubezpieczeniu społecznym rolników.

RIRM

drukuj