fot. pixabay.com

Dr T. Teluk: Chiny chcą zdominować świat i wyobrażają sobie, że kiedyś komunizm zwycięży, że staną na czele światowego rządu i wprowadzą globalną technokratyczną dyktaturę na bazie ideologii marksizmu

Chińska taktyka jest bardzo prosta. Za pomocą wzrostu gospodarczego i zdobywania wpływów w organizacjach międzynarodowych Chiny chcą zdominować świat i wcale się z tym nie kryją. Wyobrażają sobie, że kiedyś komunizm zwycięży, że kiedyś staną na czele światowego rządu i wprowadzą globalną technokratyczną dyktaturę na bazie ideologii marksizmu –  powiedział dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Minął rok od poprzedniego spotkania Joe Bidena, prezydenta Stanów Zjednoczonych i Xi Jinpinga, przywódcy Chin. W środę w posiadłości pod San Francisco przywódcy ponownie stanęli do rozmów. Cały świat z uwagą przyglądał się tej dyskusji. Oczekiwania były duże – ustabilizowanie relacji na linii USA-Chiny, które od lat są napięte. [czytaj więcej]

 

Gość TV Trwam wskazał, że była to pierwsza podróż chińskiego przywódcy do Stanów Zjednoczonych od sześciu lat i to „dość znaczący krok”.

– Ponad rok temu mieliśmy poważne ochłodzenie we wzajemnych relacjach po wizycie Nancy Pelosi na Tajwanie.  Teraz było to bardzo ważne spotkanie, które trwało cztery godziny, na którym  poruszono kilka ważnych tematów. Przede wszystkim kwestie geostrategiczne oraz geopolityczne. Zarówno Waszyngton, jak i Pekin uzgodnili kontakty między armiami na wszelkich poziomach. Jest to bardzo ważne, ponieważ te rywalizujące między sobą mocarstwa mają w gotowości swoje armie. Nawet najmniejszy błąd, najmniejsze nieporozumienie mogłoby doprowadzić do tragicznego w skutkach konfliktu. Jest to z pewnością bardzo dobra wiadomość także dla całego świata, że przywódcy Stanów Zjednoczonych i Chińskiej Republiki Ludowej uzgodnili, że jeśli pojawią się jakieś wątpliwości co do wzajemnych ruchów, to będą do siebie dzwonić i wyjaśniać wszelkie nieścisłości – wskazał prezes Instytutu Globalizacji.

Dr Tomasz Teluk podkreślił, że podczas spotkania Joe Bidena i Xi Jinpinga została poruszona kwestia Tajwanu. [czytaj więcej]

– Tajwan jest najważniejszym z problemów, z którym chcą sobie poradzić Chiny dążące do wchłonięcia wyspy. W przyszłym roku czekają nas wybory na Tajwanie. Stany Zjednoczone wezwały nas do uszanowania demokracji na Tajwanie, ale również udzieliły poparcia dla polityki jednych Chin, zaznaczając, że nie będą ingerowały w wewnętrzną politykę Chin. Choć cały czas aktualna jest deklaracja, że Stany Zjednoczone będą bronić swoich sojuszników w południowo-wschodniej Azji – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.

Zdaniem dr. Tomasza Teluka, można zauważyć, że spotkania przywódców miały na celu przede wszystkim złagodzenie i poprawę relacji Chin oraz Stanów Zjednoczonych.

– Obaj przywódcy rozmawiają z zupełnie innej perspektywy. W Stanach Zjednoczonych także zbliżają się wybory prezydenckie i nie wiadomo, czy Joe Biden dalej będzie piastował swoje stanowisko. Takiego problemu nie ma Xi Jinping, bo on może być pewny, że jego władza będzie ciągła. Musimy pamiętać też o tym, że toczy się wojna ekonomiczna między tymi dwoma mocarstwami. Tajwan jest bardzo ważnym elementem tej gry, bowiem stamtąd pochodzi nawet 80 proc. mikroprocesorów wykorzystywanych w wielu branżach, w wielu sektorach przemysłu. (…) Na Tajwanie ulokowano sektor wysokich technologii i Tajwan stał się dostarczycielem tych najbardziej wrażliwych części, które wykorzystywane są w wielu dziedzinach przemysłu. Z pewnością jest to strategiczny błąd Amerykanów – powiedział prezes Instytutu Globalizacji.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że to, co leży u podstawy nowoczesnej polityki gospodarczej Chin, to jest wciąż marksizm.

– Chińska taktyka jest bardzo prosta. Za pomocą wzrostu gospodarczego i zdobywania wpływów w organizacjach międzynarodowych Chiny chcą zdominować świat i wcale się z tym nie kryją. Wyobrażają sobie, że kiedyś komunizm zwycięży. Kiedyś staną na czele światowego rządu i wprowadzą globalną technokratyczną dyktaturę na bazie ideologii marksizmu. (…) Nie miejmy złudzeń. Chiny to nie jest normalne państwo. Jest to dyktatura komunistyczna, która za pomocą komunikatów o współpracy, o wzajemnej przyjaźni, chce w rzeczywistości narzucić swój system ideałów i przekonań całemu światu. Dla intelektualistów z Zachodu ideologia globalnego komunizmu nazywa się budowaniem społeczności ludzi dzielących wspólną przyszłość. To hasło trafia na podatny grunt. Dla urzędników europejskich Chiny są krajem wzorowym, bo tak oni właśnie wyobrażają sobie Unię Europejską – wskazał dr Tomasz Teluk. 

radiomaryja.pl

drukuj