Autorstwa unknown-anonymous - Institute of National Remembrance Archive, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69798676

Dr L. Pietrzak o komunistycznym zbrodniarzu Salomonie Morelu: Pastwił się nad więźniami, łamał ofiary psychicznie. W Izraelu mógł rozkoszować się spokojem

Układał więźniów warstwami, a następnie bił ich pałką. Pastwił się nad młodocianymi więźniami od pierwszych dni ich pobytu. Osobiście nadzorował stosowanie wobec nich tortur. Izrael odmówił wykonania wniosku ekstradycyjnego, twierdząc, że w czasie wojny przeżył wielką traumę, bo widział na własne oczy śmierć członków swojej rodziny zabitych przez „polskich faszystów” – mówił o komunistycznym zbrodniarzu, Salomonie Morelu, historyk dr Leszek Pietrzak w swoim felietonie w ramach cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.

W wolnej Polsce udało się uniknąć sprawiedliwości wielu komunistycznym zbrodniarzom, a dodatkowo otrzymywali oni wysokie emerytury za swoją „służbę”. Jedną z takich osób był pochodzący z niewielkiego Garbowa na Lubelszczyźnie, urodzony w rodzinie żydowskiej, Salomon Morel.

– Gdy wybuchła II wojna, Morel wraz z bratem najpierw ukrywał się, a potem stworzył bandę rabunkową, która trudniła się okradaniem miejscowej ludności. Wiosną 1943 r. banda Morela została ujęta przez partyzantów. Pojmany Morel wyparł się jednak rabunków, zwalając wszystko na swojego brata, którego partyzanci rozstrzelali – mówił dr Leszek Pietrzak.

Dalsze wojenne epizody życia zbrodniarza nie są znane. On sam też później przedstawiał różne wersje swojego życiorysu.

– W jednej z tych wersji twierdził nawet, że był więźniem Auschwitz, z którego miał uciec, a potem działać w komunistycznej partyzantce. Tego jednak nie udało się potwierdzić w żadnych historycznych źródłach – wskazał historyk.

W lipcu 1944 r. Salomon Morel zaciągnął się do komunistycznej bezpieki i został strażnikiem więziennym na zamku w Lublinie, a potem pełnił tę samą funkcję w więzieniu w Tarnobrzegu. W lutym 1945 r. objął zaś funkcję komendanta obozu w Świętochłowicach.

– W obozie tym panowały straszliwe warunki. Więźniowie byli notorycznie bici i głodzeni. Morel robił to osobiście. Zdarzało się tak, że układał więźniów warstwami, a następnie bił ich pałką, powodując złamania i urazy wewnętrzne. Nic dziwnego, że śmiertelność w tym obozie była bardzo wysoka – zaznaczył felietonista Radia Maryja.

W 1945 r. Salomon Morel został odwołany ze stanowiska. Przez kilka następnych lat pełnił różne funkcje w innych podobnych placówkach. W 1949 r. został komendantem Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie.

– W obozie tym przebywali Niemcy, Ślązacy, Ukraińcy, a także Polacy, których komunistyczna władza uznała za bandytów. Niebawem do obozu w Jaworznie zaczęli trafiać harcerze z Szarych Szeregów i innych patriotycznych organizacji młodzieżowych. Morel pastwił się nad młodocianymi więźniami od pierwszych dni ich pobytu. Osobiście nadzorował stosowanie wobec nich tortur. Morel łamał swoje ofiary psychicznie, chciał, żeby były one gotowe do składania donosów na swoich rodziców, przyjaciół, sąsiadów i przełożonych z organizacji, do których należały. Tych, których nie udało się złamać, po prostu mordowano. Ilu Polaków Morel mógł mieć na sumieniu, tego do dzisiaj nie wiemy – opowiadał historyk.

Zbrodniarz pracował w peerelowskim więziennictwie do 1968 roku. Otrzymał wiele państwowych odznaczeń.

– Od początku lat 90-tych jego karierą zaczęli interesować się dziennikarze. W efekcie poprzedniczka dzisiejszego IPN-u, Główna Komisja Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, wszczęła przeciwko Morelowi dochodzenie i zdążyła go nawet przesłuchać, ale zaraz po tym fakcie Morel wyjechał do Szwecji, a stamtąd do Izraela, gdzie otrzymał obywatelstwo. Mógł wówczas rozkoszować się spokojem, jaki dała mu jego nowa ojczyzna, a co najbardziej kuriozalne, nadal pobierał sporą emeryturę z Polski – ponad pięć tys. złotych, czyli cztery razy więcej, niż wynosiła wówczas przeciętna emerytura jego ofiar – mówił dr Leszek Pietrzak.

W maju 1995 r. Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła Salomonowi Morelowi dziewięć zarzutów (w tym zarzut ludobójstwa). W grudniu 2003 r. Sąd Rejonowy w Katowicach wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Salomona Morela. Do Izraela skierowano wniosek ekstradycyjny w jego sprawie.

– Jednak strona izraelska w czerwcu 2005 r. odmówiła jego wykonania, twierdząc, że Morel w czasie wojny przeżył wielką traumę, bo widział na własne oczy śmierć członków swojej rodziny, zabitych przez „polskich faszystów” – wskazał felietonista Radia Maryja.

Dr Leszek Pietrzak nie skonkludował w żaden sposób swojego felietonu. Słuchacze i czytelnicy mogą za to sami wyciągnąć z przedstawionych faktów wiele wniosków, natomiast ta i inne podobne historie (których było niestety więcej) zostawiają odbiorców z ogromnym poczuciem niesprawiedliwości.

Całość felietonu dr. Leszka Pietrzaka można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl