fot. PAP/Jakub Kamiński

Dr K. Sławski: przyjęcie zaleceń KE oznacza powrót do sprawy sprzed roku

Jeżeli polski rząd przyjąłby zalecenia Komisji Europejskiej dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, oznaczałoby to powrót do sprawy sprzed roku – uważa dr Krzysztof Sławski, politolog.

Komisja Europejska przyjęła wczoraj zalecenia dla Polski dotyczące rządów prawa w związku z kryzysem wokół TK. Oczekuje ich wykonania w ciągu trzech miesięcy.

Decyzja ta oznacza przejście do drugiego etapu procedury ochrony praworządności, wszczętej wobec Polski w styczniu.

Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans stwierdził, że nowa ustawa o TK, przyjęta przez parlament 22 lipca, nie usuwa zagrożenia dla rządów prawa w Polsce.

Dr Krzysztof Sławski zwraca uwagę, że Bruksela nie zwróciła uwagi na to, iż polskie władze poszły na kompromis przy uchwalaniu tej ustawy.

– Komisja Europejska zupełnie nie wzięła pod uwagę faktu, że rząd postanowił pójść na kompromis, wprowadził kilka zapisów, zaproponowanych wcześniej przez Komisję Wenecką. Dzisiaj te wcześniejsze ustalenia, zaproponowane przez Komisję Wenecką, nie mają racji bytu. Komisja Europejska stoi sztywno na swoim stanowisku, nie daje właściwie pola manewru rządowi polskiemu i nie sądzę, aby rząd polski przystał na warunki, ustalone przez KE – mówi dr Krzysztof Sławski.

Przedstawiciele rządu zapowiadają prowadzenie dalszego dialogu z Komisją Europejską.

Niezastosowanie się do zaleceń może skłonić KE do przejścia do kolejnego etapu procedury praworządności. W ostateczności brukselscy urzędnicy mogą nałożyć na Polskę sankcje, ale do tego potrzebna jest zgoda wszystkich krajów członkowskich.

RIRM

drukuj