fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Dr J. Bukowski: Strona polska musi zdecydowanie zareagować na wydanie rosyjskiej książki o mordzie katyńskim

Ze strony polskiej musi być zdecydowana reakcja, przypomnienie tego, jak to sami Rosjanie przyznali się, iż to oni byli sprawcami zbrodni katyńskiej – powiedział dr Jerzy Bukowski w kontekście informacji „Naszego Dziennika” nt. prezentacji książki Grovera Furra pt. „Mord katyński – obalenie wersji oficjalnej”.

Na Państwowym Uniwersytecie w Smoleńsku zaprezentowano pierwsze rosyjskie wydanie książki Grovera Furra pt. „Mord katyński – obalenie wersji oficjalnej”.

Autor publikacji, znany m.in. z obrony Józefa Stalina, pisze w niej, że nie ma dowodów, aby w dołach śmierci w pobliżu Charkowa znajdowali się pomordowani polscy oficerowie. Furr, w swoim pseudonaukowym wywodzie, podważa również sowiecką odpowiedzialność za zbrodnię.

Dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie podkreślił, że jest to kolejna prowokacja strony rosyjskiej.

– Nie dziwią mnie działania Rosjan w sprawie zamazywania niewygodnych dla nich kart z historii, a raczej pisania jej w sposób dla siebie korzystny. Jest oburzające, że w sprawie, która już dawno została wyjaśniona i do której sami Rosjanie się przyznali, w dalszym ciągu jest próba mataczenia, co być może ma związek z tym, że jeszcze żyją ostatni wykonawcy. Trzeba byłoby ich postawić przed sądem, a jeżeli się podważy to, że to zrobili Rosjanie, no to się ich przed sądem nie postawi. Oczywiście musi być ze strony polskiej zdecydowana reakcja, przypomnienie najlepiej tego, jak to sami Rosjanie przyznali się, iż to oni byli sprawcami zbrodni katyńskiej – powiedział dr Jerzy Bukowski.

Do zbrodni katyńskiej, w wyniku której zamordowano ok. 22 tys. polskich obywateli, m.in. oficerów wojska polskiego, policjantów i osób cywilnych, doszło wiosną 1940 r.

Działo się to na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego, z Józefem Stalinem na czele. Funkcjonariusze NKWD dokonali masowych zabójstw m.in. w Lesie Katyńskim, Kalininie (obecnie Twer) i Charkowie.

RIRM

drukuj