fot. pixabay.com

Dr J. Bogucki: W lutym może zacząć się poważny problem dla polskiego i europejskiego rynku, kiedy pozbędziemy się rosyjskiego diesla z Europy

Dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, ostrzega, że w lutym przyszłego roku może zacząć się poważny problem na rynku paliw w całej Europie. Wtedy wejdzie w życie zakaz importu rosyjskiego oleju napędowego. Analitycy spodziewają się, że wpłynie to na ceny na stacjach paliw.

Już teraz widoczna jest różnica przy dystrybutorach między benzyną a dieslem. Jest to związane z ograniczoną podażą oleju napędowego na Starym Kontynencie.

Według różnych szacunków Polska sprowadza ok. 30 proc. oleju.

– W lutym może zacząć się poważny problem dla polskiego i europejskiego rynku, kiedy pozbędziemy się rosyjskiego diesla z Europy. Wtedy wchodzi w życie postanowienie o zakazie importu rosyjskiego oleju napędowego. To będzie coś, co mocno zadecyduje o kształcie cen, ale także o tym, jak będziemy się zaopatrywać w diesla. Wiadomo, że diesel jest krwią gospodarki, bo cała logistyka pracuje w oparciu o olej napędowy. Tutaj zaczną się poważne zmiany, ale myślę, że dopiero od lutego – podkreśla dr Jakub Bogucki.

Od niedzieli powróci pełna stawka VAT na paliwa. Na utrzymanie 8-procentowej stawki w ramach tarczy antyinflacyjnej nie zgodziła się Komisja Europejska.

PKN Orlen obniżył ceny hurtowe benzyny i oleju napędowego. Eksperci wskazują, iż należy spodziewać się minimalnych wzrostów cen paliw.

RIRM

drukuj