fot. PAP/Radek Pietruszka

Dr hab. P. Czarnek: Opozycja zablokowała wybory kopertowe w 2020 roku, a teraz chce nas obarczać winą za to, że przygotowaliśmy wybory, które się przez nich nie odbyły

Zadeklarowałem chęć uczestnictwa w komisji ds. wyborów kopertowych, ponieważ jestem przekonany, że musimy odsłonić tajemnice, a właściwie zdemaskować działalność opozycji. Oni sami twierdzili, iż zablokowali wybory, które miały się odbyć 10 maja 2020 roku, a następnie twierdzą, że nieprawidłowo wydaliśmy 70 milionów złotych na przygotowanie tych wyborów (…). Opozycja zablokowała wybory kopertowe w 2020 roku, a teraz chce nas obarczać winą za to, że przygotowaliśmy wybory, które się przez nich nie odbyły – oznajmił dr hab. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister edukacji i nauki, w audycji „Aktualności dnia” emitowanej na antenie Radia Maryja.

Opozycja zapowiedziała powstanie nowych komisji śledczych m.in. do spraw wyborów kopertowych z 2020 roku. Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości jest to celowe zagranie, ponieważ opozycja nie zamierza realizować swoich obietnic wyborczych.

Wszystkie trzy komisje śledcze powstają po to, żeby zrobić zasłonę dymną nad ujawnieniem niekompetencji i braku możliwości realizowania obietnic wyborczych, które składała opozycja. Zarówno wybory przygotowane na 10 maja 2020 roku, które miały odbyć się w trybie korespondencyjnym, jak i  tzw. afera wizowa, której nie było, to są rzeczy, które nie wymagają żadnej komisji śledczej – stwierdził dr hab. Przemysław Czarnek.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował chęć uczestnictwa w komisji ds. wyborów kopertowych. Chce on zdemaskować działalność opozycji, która zablokowała wybory kopertowe, jakie miały odbyć się 10 maja 2020 roku.

Zadeklarowałem chęć uczestnictwa w komisji ds. wyborów kopertowych, ponieważ jestem przekonany, że musimy odsłonić tajemnice, a właściwie zdemaskować działalność opozycji. Oni sami twierdzili, iż zablokowali wybory, które miały się odbyć 10 maja 2020 roku, a następnie twierdzą, że nieprawidłowo wydaliśmy 70 milionów złotych na przygotowanie tych wyborów. Gdyby nie zablokowali tych wyborów, to byłyby one przeprowadzone i pieniądze byłyby wydane z pożytkiem. Fundusze były wydane, ponieważ trzeba było przygotować wybory, bo są one obowiązkiem konstytucyjnym, a nie uprawnieniem. To był bardzo trudny czas początku COVID-19, gdzie nikt nie wiedział, co będzie się działo. Świat się zatrzymał, życie społeczne się zatrzymało, a państwo musiało funkcjonować, co za tym idzie, trzeba było przygotować wybory w taki sposób, aby były maksymalnie bezpieczne. Opozycja zablokowała wybory kopertowe w 2020 roku, a teraz chce nas obarczać winą za to, że przygotowaliśmy wybory, które się przez nich nie odbyły – akcentował były minister edukacji i nauki.

Prawo i Sprawiedliwość po nowym roku planuje zorganizowanie konferencji wszystkich sił patriotycznych. Ma to być początek akcji społecznej na rzecz utrzymania polskiej suwerenności i niepodległości, którą – poprzez zmiany w traktatach – chce odebrać nam Unia Europejska.

Wydarzenie to odbędzie się w lutym. Będzie ono organizowane przez wiele środowisk, które mają ten sam fundament, a mianowicie fundament suwerennościowy, niepodległościowy, troski o to, aby Polska była Polską, czyli aby nie traciła suwerenności na rzecz zmian traktatowych, które w przypływie szaleństwa są proponowane w Unii Europejskiej. Będziemy rozmawiać wokół wszystkich tematów, które dotyczą naszej suwerenności, niepodległości, bezpieczeństwa Polski – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Wszystko wskazuje na to, że finalnie to obecna opozycja będzie tworzyć polski rząd przez najbliższe cztery lata. Prawdopodobnie Ministerstwo Edukacji i Nauki przypadnie do prowadzenia Lewicy, która chce zideologizować polską szkołę. Były szef MEiN zaznaczył jednak, że jest spokojny, jeśli chodzi o polskie szkoły, ponieważ jest wiele osób, które nie pozwolą na zepsucie szkolnictwa.

Jestem dość optymistycznie nastawiony w takim sensie, że mamy wielu znakomitych nauczycieli, dyrektorów szkół, którzy będą się sprzeciwiać ideologizacji szkoły, jaką na pewno będą proponować przedstawiciele Lewicy. Barbara Nowacka, która jest w Koalicji Obywatelskiej, jest absolutnie lewicowym politykiem, więc mam nadzieję, że nie uda się jej zideologizować szkół. Rodzice, opiekunowie, dziadkowie, nauczyciele, dyrektorzy szkół, to są ludzie bardzo odpowiedzialni za to, co robią i nie pozwolimy na to, żeby psucie polskiej szkoły następowało – mówił dr hab. Przemysław Czarnek.

Całą rozmowę z dr. hab. Przemysławem Czarnkiem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj