fot. pixabay.com

Dr A. Dąbrowski: Dzwony kościelne nie są źródłem hałasu, są częścią chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy. Zakaz używania dzwonów to jawna walka z Kościołem

Dzwony biją przez kilkadziesiąt sekund kilka razy dziennie. Hałas komunikacyjny trwa od rana do wieczora i jeżeli ogranicza się tą wielowiekową tradycję religijną, a jednocześnie akceptuje się wielogodzinny hałas komunikacyjny, to rodzi się pytanie o spójność stosowania prawa. Dzwony kościelne nie są źródłem hałasu, są częścią chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy. To jest jawna walka z Kościołem – ocenił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej, odnosząc się do zakazu używania dzwonów wystosowanego przez władze Bydgoszczy dla tamtejszej parafii Świętej Trójcy.

Urząd Miasta Bydgoszczy zadecydował, że w kościele Świętej Trójcy mają zamilknąć dzwony. Zdaniem urzędników nie spełniają one norm emisji dźwięku. Prezydent miasta tłumaczy, że nie chodzi o wyłączenie dzwonów, ale o dostosowanie ich funkcjonowania do obowiązujących norm akustycznych. Oznacza to zmianę czasu, częstotliwości i natężenia dźwięku dzwonów. W praktyce jednak nie różni się to od zakazu korzystania z dzwonów przez parafię.

–  Jeżeli włodarze tego miasta razem z gospodarzem (…) zadaliby sobie troszeczkę trudu, wysilili swój intelekt, to doszliby do prostego przekonania, że dzwony kościelne są elementem wielowiekowego dziedzictwa kulturowego Europy. Przecież one pełnią (…) nie tylko funkcję liturgiczną, informując o tym, że rozpocznie się Msza św., ale przecież od stuleci wyznaczały rytm życia społeczności lokalnych. Informują o nabożeństwach, świętach, pogrzebach, sytuacjach nadzwyczajnych. Człowiek walczący kiedyś o stanowisko prezydenta miasta powinien być z historii obeznany, chociażby na poziomie szkoły podstawowej – zwrócił uwagę dr Artur Dąbrowski.

Prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej zaznaczył, iż w tym kontekście pojawia się zasadne pytanie o granicę stosowania przepisów dotyczących hałasu. Wskazał, że zostały one uchwalone w celu regulowania działalności przemysłowej i komercyjnej. Tymczasem dzwony kościelne, bijące kilka razy dziennie przez kilkadziesiąt sekund, nie mają porównania chociażby do licznych koncertów organizowanych w Bydgoszczy latem, a z nimi władze miasta nie mają żadnych problemów.

Gość „Aktualności dnia” przypomniał, że swego czasu prezydent jego miasta, Częstochowy, również chciał walczyć z „hałasem modlitewnym” dobiegającym z Jasnej Góry.

– Powiedzmy sobie, że to jest skandal i trzeba powiedzieć, że nie można do czegoś takiego dopuścić. Taka debata, dyskusja w ogóle nie powinna mieć żadnego miejsca – ocenił rozmówca Radia Maryja.

Warto zaznaczyć, że dopuszczalny poziom hałasu w mieście przekraczają nie tylko kościelne dzwony, ale również m.in. tramwaje.

– Zauważmy, że jeżeli chcą tak rygorystycznie stosować normy akustyczne wobec dzwonów kościelnych, to [powinni – radiomaryja.pl] (…) z tą samą konsekwencją podchodzić do innych źródeł hałasu (…). Tramwaje, autobusy, ciężarówki, motocykle też chwilowo generują hałas przekraczający 50 decybeli. Niech pan prezydent wprowadzi taki zakaz – zobaczymy, jaka będzie reakcja społeczna. Tutaj wyszedł z założenia, że znalazł sobie prostego przeciwnika do bicia, jakim jest Kościół, który ciągle musi bić się w piersi, ciągle musi przepraszać i ciągle musi się dostosowywać do wymagań społecznych.  Dzwony biją przez kilkadziesiąt sekund kilka razy dziennie. Hałas komunikacyjny trwa od rana do wieczora i jeżeli ogranicza się wielowiekową tradycję religijną, a jednocześnie akceptuje się wielogodzinny hałas komunikacyjny, to rodzi się pytanie o spójność stosowania tego prawa (…). Jeżeli dojdziemy do precedensu, że będą kazać wyciszyć dzwony, to ci wszyscy lewacy będą mieli punkt odniesienia: „Zobaczcie, w Bydgoszczy się udało, które miasto następne?”. Proszę zauważyć jeszcze raz, czym oni się zajmują. Czy przez takie debaty podniesie się poziom moralny, wzrośnie przestrzeń społeczno-kulturowa czy gospodarcza w tej miejscowości? Dzwony kościelne nie są źródłem hałasu, są częścią chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy. Państwo i samorząd mają prawo chronić mieszkańców, ale nie udawajmy, że chronią przez kilkadziesiąt sekund ludzi, a nie są ich w stanie uchronić przed hałasem autobusów, motorów, samochodów. To absurd. To jest jawna walka z Kościołem – mówił dr Artur Dąbrowski.

Prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej zaznaczył, że trzeba odwoływać się od takich decyzji, bo stanowią one dyskryminację i dodał, że podobnie było na Zachodzie, gdzie również walczono z kościelnymi dzwonami, a teraz w wielu miejscach zastąpiło je nawoływanie islamskich muezzinów.

Całość rozmowy z dr Arturem Dąbrowskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj