fot. flickr.com

Dowódca Baltops: Rosjanie mniej aktywni niż rok temu

Rosja wykazuje podczas tegorocznej edycji ćwiczenia Baltops mniejszą aktywność niż rok temu – powiedział dowódca morskich sił uderzeniowych i wsparcia NATO (STRIKFORNATO) adm. James Foggo, który drugi rok z rzędu jest dowódcą tego ćwiczenia.

– Nie zaobserwowaliśmy znacznej rosyjskiej aktywności. Faktycznie jest ona mniejsza niż rok temu – powiedział James G. Foggo III podczas telefonicznej konferencji prasowej z pokładu USS Mount Whitney.

– Rosyjski okręt rozpoznawczy podążał przez kilka dni za flotyllą Baltops. Byli tu od kiedy zaczęliśmy, działali bardzo profesjonalnie i nie zakłócali naszych operacji – dodał.

Wyraził nadzieję na równie „profesjonalne zachowanie” Rosjan w kolejnych dniach, kiedy ćwiczenia przeniosą się dalej w zachodnie i południowe rejony Bałtyku. Admirał powiedział też, że na ćwiczeniu nie ma oficjalnych obserwatorów z Rosji. Pytany o niedawną wypowiedź szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa o odpowiedzi na działania NATO m. in. w regionie Bałtyku, Foggo powiedział, że nie uważa, by była to groźba.

Tegoroczna edycja Baltops to – jak powiedział Foggo – ćwiczenie sił morskich – zarówno marynarek, piechoty morskiej, jak i lotnictwa – w zróżnicowanych warunkach. Scenariusze zakładają użycie okrętów podwodnych (w tym roku w ćwiczeniu uczestniczą trzy takie jednostki), zwalczanie min, obronę powietrzną i desant z morza, a jedną z ćwiczonych zdolności jest utrudnianie dostępu do bronionego terytorium.

Baltops to coroczne ćwiczenie morskie odbywające się od 1971 roku na Bałtyku i w krajach regionu. Od 1993 roku były one częścią Partnerstwa dla Pokoju, a w manewrach zaczęły brać udział państwa partnerskie i aspirujące wówczas do członkostwa w NATO, w tym Polska. Od lat w ćwiczeniach uczestniczą Finlandia i Szwecja (w tym roku po raz 25.). W Baltops brała udział także – ostatnio przed czterema laty – Rosja.

Tegoroczne ćwiczenie rozpoczęło się w ubiegły piątek od fazy portowej w Tallinie; kolejne epizody zaplanowano na Bałtyku oraz na terenie Estonii, Finlandii, Niemiec, Szwecji i Polski. Baltops 2016 zakończy się 19 czerwca w Kilonii. W 44. edycji manewrów bierze udział ponad 6 tys. żołnierzy z 17 krajów, w tym żołnierze, okręty i lotnictwo Wojska Polskiego.

16 czerwca na poligonie w Ustce odbędzie się faza taktyczna ćwiczenia: lądowanie sojuszniczych sił amfibijnych. Polska będzie wtedy pełnić rolę państwa gospodarza, ćwicząc procedury logistycznego zabezpieczenia sił sojuszniczych.

Do głównej części ćwiczenia Polska zgłosiła również cztery myśliwce F-16, samolot patrolowo-rozpoznawczy An-28B1R oraz trzy śmigłowce – dwa Mi-14 PŁ i W-3RM Anakonda z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. W operacji desantowej na poligonie w Ustce weźmie też udział kompania zmechanizowana z 7. Brygady Obrony Wybrzeża, która wystąpi jako OPFOR (czyli przeciwnik sił koalicyjnych), prowadząc działania na bronionym odcinku wybrzeża.

Tegoroczne ćwiczenie Baltops zbiega się z największym ćwiczeniem wojskowym po 1989 roku – Anakonda-16. Jednak jak powiedział adm. Foggo, oba ćwiczenia były planowane oddzielnie.

PAP/RIRM

drukuj