Dania rozpoczęła prezydencję w UE
Dania przejęła przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Władze tego kraju chcą m.in. wyznaczenia nowego celu klimatycznego, co będzie katastrofą dla Polski.
Przez ostatnie pół roku Radzie Unii Europejskiej przewodniczyła Polska.
– Mam wielkie poczucie ulgi, że to już koniec prezydencji – powiedział premier Donald Tusk.
Dziś pałeczkę przejęła Dania. W trakcie swojej prezydencji zamierza koncentrować się m.in. na wzmacnianiu bezpieczeństwa Europy. Chce kontynuować rozmowy na temat unijnej obronności. Duńczycy zapowiadają też zaostrzenie polityki migracyjnej oraz działania, które doprowadzą do postępu w zakresie rozszerzenia Unii Europejskiej. Częścią wspólnoty chce być Ukraina, a na to nie zgadzają się Węgry. Kopenhaga chce również brnąć w unijne szaleństwo. Za priorytet wyznaczyła sobie ustalenie nowego celu klimatycznego, a to nie jest dobra informacja, bo za nowe pomysły znów zapłacą mieszkańcy Unii – w tym również Polska – wskazał Paweł Dołkowski, ekonomista.
– To finalnie oni będą ponosić koszty tego szaleństwa ekologicznego, ponieważ (…) ten dwutlenek węgla, który nie zostanie wyprodukowany w Unii Europejskiej, zostanie wyprodukowany w Chinach, w Indiach, w Stanach Zjednoczonych, bo tam po prostu gospodarka jest najważniejsza – zwrócił uwagę ekspert.
Przewodnictwo Danii w Radzie Unii Europejskiej potrwa do końca grudnia. Od 1 stycznia stery przejmie Cypr.
TV Trwam News



