fot. mat. prasowe

D. Milewski: Jeżeli chodzi o reprezentację Stanów Zjednoczonych na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, to będzie ona na najwyższym poziomie

Prezydent Donald Trump chce być ze swoimi obywatelami w sytuacji zagrożenia to naturalna decyzja. Jeżeli chodzi o reprezentację Stanów Zjednoczonych na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, to będzie ona na najwyższym poziomie stwierdził poseł Daniel Milewski.

Amerykański przywódca odwołał zaplanowaną na 1 i 2 września wizytę w Polsce. Uzasadniał to nadciągającym nad Florydę huraganem Dorian. Zapowiedział też, że uda się do Polski w bliskiej przyszłości, o czym poinformował wcześniej prezydenta RP Andrzeja Dudę.

Do naszego kraju na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej przyjedzie wiceprezydent USA Mike Pence.

Amerykańska reprezentacja na uroczystościach w Warszawie będzie na najwyższym poziomie – powiedział poseł Daniel Milewski.

Do tej wizyty dojdzie. Prezydent Donald Trump sam przecież chciał przyjechać, rozmawiać z nami o ważnych dla relacji polskoamerykańskich sprawach. Te sprawy mogą poczekać, szczególnie w obliczu sytuacji, która jest w Stanach Zjednoczonych. Bardzo dobrze, że amerykański prezydent, kiedy obywatele jego państwa są zagrożeni, nie udaje się na wycieczki zagraniczne, tylko zajmuje się sprawami swoich obywateli. Jeżeli chodzi o reprezentację Stanów Zjednoczonych na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, to będzie ona na najwyższym poziomie. Protokolarnie między prezydentem a wiceprezydentem USA nie ma różnicy. Powinniśmy się więc również cieszyć z tego, że właśnie w zakresie reprezentacji o żadnym blamażu nie może być mowy – zaznaczył Daniel Milewski.

Głos w sprawie zabierają kolejni politycy. Dla totalnej opozycji przełożona wizyta Donalda Trumpa to porażka rządu Zjednoczonej Prawicy.

Z kolei lider Kukiz’15 Paweł Kukiz wskazał, że wkrótce w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory; jeżeli prezydent USA Donald Trump zbagatelizuje nadciągający nad Florydę huragan Dorian, to może nie zostać kolejny raz prezydentem – powiedział.

RIRM

drukuj