fot. PAP/Radek Pietruszka

D. Chorosińska o odwołaniu M. Biejat z funkcji szefowej sejmowej komisji rodziny: Nie ukrywam wielkiego zadowolenia, że to się udało

Nie ukrywam wielkiego zadowolenia, że to się udało. Podczas posiedzenia komisji było bardzo nieprzyjemnie, dlatego że Lewica przekraczała granicę zwykłej, ludzkiej kultury, mówiąc o nas w bardzo brzydkich słowach – powiedziała poseł PiS Dominika Chorosińska. Odniosła się w ten sposób do odwołania poseł Lewicy Magdaleny Biejat z funkcji przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny odwołała poseł Lewicy Magdalenę Biejat z funkcji przewodniczącej. Za jej odwołaniem  głosowało 19 członków komisji, 12 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wniosek o odwołanie złożyli parlamentarzyści PiS-u. Wskazywali między innymi na jej brak doświadczenia parlamentarnego i nieznajomość regulaminu Sejmu.

Warto przypomnieć, że tuż wyborze Magdaleny Biejat na stanowisko podniósł się sprzeciw między innymi środowiska pro-life.

Podczas dyskusji nad odwołaniem polityk Lewicy doszło do burzliwej debaty.

– Nie ukrywam wielkiego zadowolenia, że to się udało. Podczas posiedzenia komisji było bardzo nieprzyjemnie, dlatego że Lewica przekraczała granicę zwykłej, ludzkiej kultury, mówiąc o nas w bardzo brzydkich słowach. Było wiadomo, że zmiana na tym stanowisku się powiedzie, ale forma, jaką zaproponowała Lewica była dla mnie niezwykle zaskakująca, dlatego że był to festiwal manipulacji, oszczerstw, kłamstwa – mówi poseł PiS Dominika Chorosińska, członek sejmowej komisji polityki społecznej.

W komisji polityki społecznej i rodziny znajduje się obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję popierany przez Konferencję Episkopatu Polski. Tymczasem Magdalena Biejat głośno popiera tzw. aborcję do 12. tygodnia życia dziecka nienarodzonego, a także finansowanie in vitro ze środków publicznych. Opowiada się też za zniesieniem klauzuli sumienia dla lekarzy i pielęgniarek.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj