Czy możemy mu odmówić?

Ksiądz biskup Albin Małysiak

– W naszej Ojczyźnie mamy dużo kłopotów. Wiele osób pozostaje bez pracy, setki
tysięcy ludzi wyjeżdżają za granicę, wielu się ze sobą kłóci. Ale podczas czterech
dni wizyty Benedykta XVI w Polsce naprawdę było nam wszystkim bardzo radośnie.
Te dni nas cieszyły. Podsumowując papieską pielgrzymkę, można mówić wiele. Wskażę
tylko kilka aspektów.

Najpierw spotkanie z polskim duchowieństwem w archikatedrze warszawskiej. Ojciec
Święty mówił tam, że kapłan ma być ekspertem w dziedzinie życia duchowego: "Nie
wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawie ekonomii, budownictwa czy polityki.
Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego".
Benedykt XVI zastosował do siebie te słowa i przez wszystkie dni był dla nas
ekspertem
w dziedzinie życia wewnętrznego, ascetycznego. Podczas wszystkich nabożeństw,
na wszystkich spotkaniach, a przede wszystkim w homiliach starał się pogłębić
nasze życie wewnętrzne. Bardzo podkreślał znaczenie wiary dla chrześcijanina.
Między innymi mówił, że wiara jest darem i zadaniem. Nasza wiara żywa i ufność
do Boga zawsze prowadzą do Miłości, która jest najważniejsza, i człowiek żyje
po to, by miłował Boga. Papież mówił do nas, że podczas tych czterech dni zaczerpnął
z naszej wiary, ale on przede wszystkim pogłębił naszą wiarę. Po raz kolejny
też powiedział, że należy odrzucić relatywizm moralny i dogmatyczny.
Kolejny ważny aspekt tej pielgrzymki to ekumenizm. Ojciec Święty odniósł się
do tego tematu podczas nabożeństwa w ewangelicko-augsburskim kościele pod wezwaniem
Trójcy Świętej w Warszawie. To spotkanie, to nabożeństwo, na którym wytworzona
była atmosfera braterstwa, stanowi następny krok w kierunku pojednania. Chcę
przypomnieć, że historia ukazuje, jak łatwo rozbić jedność chrześcijaństwa,
a jak trudno ją przywrócić. Dziś rozpoczynamy to zjednoczenie od spotkań pomiędzy
wyznawcami różnych religii. Rozpoczynamy tę jedność od przyjaźni, a wiadomo,
że kiedy przyjaciele siadają nawet do trudnych rozmów, to zawsze znajdą rozwiązanie,
bo są przyjaciółmi. Weszliśmy więc na jak najbardziej właściwą drogę.
Warto podkreślić również fakt, że najwyższe władze państwowe brały czynny udział
we wszystkich spotkaniach z Ojcem Świętym. Nie tylko oficjalnie, lecz jako
ludzie wierzący, jako praktykujący katolicy, co podkreślił już podczas powitania
prezydent
RP prof. Lech Kaczyński. Przyjmowali Komunię Świętą, co jest na pewno elementem
wychowawczym dla całego Narodu.
Benedykt XVI zostawił nam też zadania. Powiedział, że Polska ma być ostoją
chrześcijaństwa w Europie. Musimy więc naszą wiarę rozwijać, pielęgnować, aby
była mocna, abyśmy
mogli być świadkami. Ojciec Święty prosił nas także o modlitwę w swojej intencji: "proszę
was także, byście pamiętali o mnie w waszych modlitwach i ofiarach, tak jak pamiętaliście
o moim wielkim Poprzedniku, bym wypełnił misję powierzoną mi przez Chrystusa.
Proszę was, trwajcie mocni w wierze! Trwajcie mocni w nadziei! Trwajcie mocni
w miłości!". Czy możemy mu odmówić?

not. MP

drukuj