fot. Adam Pleskaczyński

Człowiek dialogu i patron godnego życia – 15. rocznica śmierci sługi Bożego o. Mariana Żelazka SVD

Polska Prowincja Zgromadzenia Słowa Bożego uczci 15. rocznicę śmierci sługi Bożego o. Mariana Żelazka, misjonarza werbisty, który 56 lat pracował w Indiach (1950-2006). 29 i 30 kwietnia odbędą się rocznicowe uroczystości. Na skutek pandemii – wciąż w ograniczonym zakresie.

W czwartek w przeddzień rocznicy śmierci o. Mariana o. Henryk Kałuża SVD, wicepostulator procesu rogatoryjnego (pomocniczego) misjonarza z Palędzia (gm. Dopiewo), poprowadzi o godz. 21.00 Apel Jasnogórski przed cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Z kolei w piątek o godz. 13.30, w Kaplicy Obrazu Jasnogórskiego prowincjał werbistów o. Sylwester Grabowski SVD będzie przewodniczył Mszy św. w intencji beatyfikacji o. Mariana Żelazka. Tego samego dnia w Chludowie, gdzie w tamtejszym Domu Misyjnym w 1937 r. rozpoczął nowicjat o. Marian, misjonarze werbiści, jak zwykle 30. dnia każdego miesiąca o godz. 18.30, będą modlić się w kościele parafialnym także o beatyfikację swojego współbrata. Wszystkie te wydarzenia będą transmitowane online na stronach internetowych odpowiednich do miejsc, w których się odbywają, na www.parafiachludowo.pl oraz  https://msza-online.net/sanktuarium-matki-bozej-na-jasnej-gorze/  lub https://jasnagora.pl/pl/media/na-zywo/kaplica-matki-bozej/.

W minioną niedzielę 26 kwietnia, jak od blisko roku w każdą ostatnią niedzielę miesiąca, z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Ojca Mariana Żelazka w Palędziu, odbyła się już Msza św. w tej samej intencji oraz o beatyfikację służebnicy Bożej dr Wandy Błeńskiej. Eucharystia została odprawiona w kościele parafialnym w Dąbrówce, do którego należy Palędzie, gdzie w 1918 r. urodził się o. Marian. Wanda Błeńska, misjonarka świecka, która leczyła trędowatych w Ugandzie, blisko współpracowała z o. Marianem i także bywała na uroczystościach rocznicowych w Palędziu, dotyczących tego wyjątkowego misjonarza.

Dla upamiętnienia 15. rocznicy o. Mariana powstał kilkuminutowy film dokumentalny pt. „Sługa Boży o. Mariana Żelazek. Człowiek dialogu i patron godnego życia”.

Proces  beatyfikacyjny o. Mariana na szczeblu diecezjalnym rozpoczął się w indyjskim Puri w styczniu 2018 r., a rogatoryjny  w Chludowie 8 grudnia 2019 r. Jego głównym postulatorem jest o. Thazhathuveetil Kurian SVD, a pomocniczym – o. Henryk Kałuża SVD z Nysy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wielkopolska od dawna pieczołowicie przechowuje pamięć i przekazuje wiedzę o życiu i dziełach swego rodaka. Jeszcze za życia o. Mariana w 2002 r. szkoła w Chludowie obrała go za swego patrona. A w 2019 r. w październiku na terenie kompleksu pałacowo-parkowego, gdzie mieści się werbistowski Dom Zakonny Świętego Stanisława, zostało otwarte Muzeum im. O. Mariana Żelazka.  O. Marian ma swoje ulice i ronda, m.in. w Chludowie, w Poznaniu, w Obornikach, w Skórzewie, gdzie został ochrzczony (7 maja 1918 r.) i oczywiście w Palędziu.

Dostępna jest bogata literatura i filmoteka poświęcona działalności o. Mariana. Najnowsza książka napisana w formie alfabetu, dostępna u ojców werbistów w Chludowie, nosi tytuł „Człowiek dla wszystkich. O. Marian Żelazek od A do Ż” (2019). Z kolei w Palędziu od wielu lat prężnie działa Towarzystwo Przyjaciół Ojca Mariana Żelazka, które od tego roku wydaje kwartalnik „Misjonarz z Palędzia” – właśnie ukazał się jego drugi numer, w połowie poświęcony wspomnieniom o o. Marianie.

***

30 kwietnia 2006 roku odszedł do domu Ojca o. Marian Żelazek, werbista. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że był ikoną misji i misjonarzy. 56 lat pracował w Indiach, był nazywany ojcem trędowatych, krzewił dialog międzyreligijny, dwukrotnie był nominowany do pokojowej Nagrody Nobla, a tuż po śmierci okrzyknięty świętym.

O. Marian Żelazek urodził się w wielodzietnej rodzinie 30 stycznia 1918 r. we wsi Palędzie koło Poznania. Z powodu kryzysu ekonomicznego jego rodzina musiała przenieść się do stolicy Wielkopolski, gdzie wkrótce rozpoczął edukację. Pod wpływem lektury czasopisma misyjnego zapragnął zostać misjonarzem. Wstąpił do Niższego Seminarium Księży Werbistów w Górnej Grupie koło Grudziądza, a w 1937 roku rozpoczął nowicjat w podpoznańskim Chludowie. 20 maja 1940 r., razem z innymi klerykami, został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie był więziony aż do wyzwolenia przez Amerykanów 29 kwietnia 1945 r. W obozie starał się pomagać najsłabszym i zawsze boleśnie przeżywał śmierć kolejnych współbraci, obiecując sobie wziąć ich niespełnione powołanie misyjne na siebie. Nigdy nie pałał chęcią zemsty czy odwetu. Po opuszczeniu obozu wyjechał na studia teologiczne do Rzymu, zakończone święceniami kapłańskimi 18 września 1948 r. Dwa lata później został wysłany do Indii.

O. Żelazek swoją posługę misyjną rozpoczął w nowo utworzonej misji werbistów w Sambalpur na północy kraju. Przez 25 lat pracował wśród społeczności plemiennej Adiwasów, próbując przywrócić im poczucie własnej godności. Był inspektorem 171 szkół katolickich. Zaoferowana edukacja miała znaczący wpływ na awans społeczny Adiwasów – z ludzi żyjących w lasach, całkowicie zepchniętych na margines życia, stali się pełnoprawnymi obywatelami własnego kraju. Dzięki jego staraniom z tej społeczności wywodzi się pięciu biskupów, kilkudziesięciu księży, wielu inżynierów, lekarzy i nauczycieli.

Wszędzie, gdzie pracował, starał się krzewić kult Najświętszej Maryi Panny, którą szczególnie czcił, do czego też zobowiązywało go jego imię. Wzniesionemu kościołowi w Bundamunda nadał wezwanie Matki Bożej Częstochowskiej. Z poranionym obliczem Czarnej Madonny mocno utożsamiały się indyjskie kobiety, których los był bardzo trudny.

W 1975 roku, na prośbę prowincjała, przeniósł się do leżącego nad Zatoką Bengalską świętego dla hinduistów miasta Puri, nad którym góruje potężna świątynia Jagannath. Tutaj na nowo musiał uczyć się być misjonarzem. Nie mógł, jak wcześniej, otwarcie głosić Chrystusa. Dla niewielkiej społeczności katolików udało mu się jednak wybudować kościół pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP, ale głównie skupił się na ewangelizowaniu przez świadczenie dobra. Sam często powtarzał, że „nie jest trudno być dobrym, wystarczy tylko chcieć”. Z racji obecności tysięcy pielgrzymów, przybywających każdego dnia do Puri, było tu wielu żebrzących trędowatych. I właśnie nimi postanowił się zająć. Nie chodziło mu jednak o doraźną, ale systemową pomoc, dzięki której uda się im odbudować człowieczeństwo – poczucie godności. Aby nie musieli żebrać, w kolonii trędowatych zbudował zakłady, dając im pracę, dzięki której mogli zarabiać na utrzymanie siebie i rodzin. Założył też szkołę dla dzieci z rodzin trędowatych, która, oferując wysoki poziom nauczania, przyciąga obecnie także zdrowe dzieci z całego miasta i okolic. Jego ostatnim dziełem było wybudowanie centrum duchowości.

Marian Żelazek kochał ludzi i odznaczał się dużym szacunkiem dla miejscowych wierzeń i zwyczajów. Doskonale opanował kilka miejscowych języków. Najwyższy kapłan ze świątyni Jagannath był jego serdecznym przyjacielem. Zmarł podczas obchodów hinduistycznego święta na rękach swoich ukochanych trędowatych 30 kwietnia 2006 r.

Jeszcze za życia spotykał się z dużym uznaniem, czego wyrazem jest m.in. honorowe obywatelstwo miasta Poznań, wiele nagród i wyróżnień czy dwukrotna nominacja do pokojowej Nagrody Nobla (2002 i 2003). Swoistym ukoronowaniem życia i posługi misyjnej o. Mariana Żelazka jest rozpoczęty w 2018 roku proces beatyfikacyjny www.marianzelazek.werbisci.pl/.

Jan Wróblewski SVD, radiomaryja.pl

drukuj