fot. PAP/MON

Coraz bardziej skandaliczne prowokacje białoruskich służb

Minionej doby podczas największej próby forsowania granicy przez migrantów służby białoruskie puszczały hymn Polski. Rzecznik Straży Granicznej por. Anna Michalska wskazuje, że celem tych działań było podniesienie napięcia i zagrożenia. Migranci w patrole polskich służb rzucali m.in. kamieniami.

Do największej próby siłowego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej doszło wczoraj w Czeremsze. Rzecznik Straży Granicznej wskazała, że ok. 230 osób przeszło na stronę polską.

Osoby te zostały zatrzymane, pouczone o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i doprowadzone do linii granicy. Po polskiej stronie zostało jedynie siedem osób, z czego pięć trafiło do szpitala.

Ppor. Anna Michalska relacjonowała również, że migranci forsujący granicę byli agresywni. W patrole polskich służb rzucali m.in. kamieniami. Z kolei służby białoruskie oślepiały laserami i nagrywały polskich funkcjonariuszy oraz żołnierzy.

Rzecznik zapewniała na konferencji, że w wyniku zdarzeń nie odnotowano osób poszkodowanych po stronie polskiej.

– W czasie tego siłowego forsowania granicy, które jak zwykle było zaplanowane, skoordynowane przez służby białoruskie, wczoraj również puszczany był hymn Polski. Naszym zdaniem była to eskalacja naszych emocji, podnoszenie napięcia na linii granicy. Nasi funkcjonariusze, żołnierze, wychodząc codziennie na służbę nie wiedzą, jak wieczorem ta służba się skończy, czy wrócą prosto do domów, czy – tak jak ostatnio się zdarza – mogą trafić do szpitali. Tej nocy nikt nie ucierpiał, ani z funkcjonariuszy Straży Granicznej, ani z żołnierzy. Wszyscy są w dobrym stanie zdrowia, nic się nie stało – informowała ppor. Anna Michalska.

Łącznie wczoraj doszło do 375 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 37 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

RIRM

drukuj