
By EU2018BG Bulgarian Presidency - Informal JHA meeting (Justice): Press conference, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=82054861
Coraz bardziej nachalne ingerencje KE w proces legislacyjny polskiego parlamentu
To niebezpieczny precedens – tak o żądaniu przerwania prac nad nowelizacją ustaw sądowych mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Takie żądanie wystosowała do polskich władz wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Věra Jourová. Jej działanie chwali opozycja. Po raz pierwszy tak nachalnie przedstawiciele władz Komisji Europejskiej ingerują w proces legislacyjny państwa członkowskiego.
Sejm zdecydowaną większością głosów przyjął nowelizację ustaw sądowych, mających m.in ograniczyć aktywność polityczną sędziów [zobacz więcej].
Przyjęta nowelizacja, jak podkreślają posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawiciele rządu, ma powstrzymać anarchią w wymiarze sprawiedliwości.
– Totalna opozycja, ale i – niestety – część środowiska sędziowskiego, rości sobie prawo do decydowania, kto jest sędzią, a kto nie. Czyje wyroki są ważne, a czyje nie. Kwestionują status sędziów opiniowanych przez Krajową Radę Sądownictwa i powoływanych przez prezydenta RP, przez konstytucyjne organy państwa – podkreślał w Sejmie Jan Kanthak, poseł Zjednoczonej Prawicy.
W trakcie procedowania nad nowelizacją ustaw sądowych głos postanowiła zabrać pochodząca z Czech wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourová.
„Wzywamy wszystkie organy państwowe, aby wstrzymały postępy w sprawie nowego projektu” – zaapelowała.
Taki apel wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, odpowiedzialna za praworządność, skierowała do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera.
Z najwyższą uwagą zapoznałem się z listem @VeraJourova ws. ustawy represyjnej. Zapewniam, że Senat RP skorzysta ze wszelkich przewidzianych prawem możliwości, by stanowione w naszym kraju prawo dotyczące sędziów było zgodne z regulacjami i wartościami Unii Europejskiej. pic.twitter.com/0YuaPZjZ53
— Tomasz Grodzki (@profGrodzki) December 20, 2019
Michał Woś, minister środowiska, wskazał, że komisarz Jourová występując z takim apelem wyszła przed szereg.
– Byłoby dobrze, gdyby wszyscy szanowali pewien standard, żeby komentować konkrety, a nie jakieś potencjalne obawy. Rzeczywiści można powiedzieć, że pani komisarz się trochę pospieszyła – akcentował min. Michał Woś.
Po raz pierwszy wysoki przedstawiciel Komisji Europejskiej wezwał władze państwa członkowskiego do przerwania prac nad ustawa. Apel Jourovej pojawił się zanim posłowie przyjęli pakiet 20 poprawek, znoszących m.in. zakaz kierowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytań prejudycjalnych, czy zakaz aktywności sędziów w internecie.
Nic niestosownego w liście unijnej komisarz nie widzi opozycja.
– Bardzo dobrze, że właśnie zachowała się tak na tym etapie, kiedy jeszcze ta ustawa nie została uchwalona – wskazała Anna Maria Żukowska, poseł Lewicy.
– To pismo pani komisarz jest raczej wyrazem troski o interes każdego z Polaków i przestrzeganie prawa – mówił Marcin Kierwiński, poseł PO-KO.
Apel do najwyższych władz państwowych o powstrzymanie prac na projektem nowelizacji ustaw sądowych to brak profesjonalizmu – tak list komisarz Jourovej ocenił Ryszard Czarnecki, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego.
– Urzędnicy Komisji Europejskiej, sama komisarz Věra Jourová, która szósty rok pełni funkcję komisarza, powinni wiedzieć, jak przebiega proces legislacyjny w kraju, który jest w UE od 15 lat – akcentował europoseł.
Wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová już wcześniej wyrażała swoje zaniepokojenie stanem praworządności w Polsce, ale także i na Węgrzech.
– Jesteśmy wciąż bardzo mocno zainteresowani, żeby kontynuować dialog, żeby zrozumieć, co się dzieje na Węgrzech i w Polsce, zwłaszcza jakie są plany w tych dwóch krajach na nowy rok – mówiła.
W swoim liście Věra Jourová sugeruje też, aby polskie władze zwróciły się do Komisji Weneckiej. Z tej rady skorzystał marszałek Senatu. Tomasz Grodzki zapowiedział wykorzystanie na etapie prac senackich całego pakietu konsultacji w tym i konsultacji z Komisją Wenecką.
– Powinno być normą dla każdej władzy pytanie ekspertów. Jeżeli PiS obawia się pytania ekspertów, to obawia się prawdy o ustawie kagańcowej – powiedział Marcin Kierwiński poseł PO-KO.
W wysłanej do komisarz Jourowej odpowiedzi na jej list marszałek Grodzki zapewnił, że będzie czuwał nad prawidłowym przebiegiem procesu legislacyjnego.
„W imieniu Senatu RP chciałbym zapewnić, że Senat należycie rozpatrzy wszelkie projekty aktów prawnych, które mogą zagrażać rządom prawa w Polsce i polskiemu sądownictwu” – napisał marszałek Senatu RP.
Věra Jourová kontynuuje linię, byłego wiceprzewodniczącego Komisji odpowiedzialnego za praworządność Fransa Timmermansa. Pod wpływem polityków opozycji wielokrotnie krytykował on reformy wymiaru sprawiedliwości prowadzone przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Efektem jego działalności były trzy skargi na Polskę do Trybunały Sprawiedliwość Unii Europejskiej. Ostania z 10 października dotyczyła systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów i skarg kierowanych do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
TV Trwam News


