Co wiemy po konsultacjach prezydenta A. Dudy z przedstawicielami komitetów wyborczych?
Trzecia Droga i Lewica podtrzymały deklarację utworzenia koalicyjnego rządu z Koalicją Obywatelską i Donaldem Tuskiem w roli premiera. Za nami drugi i ostatni dzień konsultacji prezydenta Andrzeja Dudy z partiami, które weszły do parlamentu.
Zakończyły się konsultacje Prezydenta z przedstawicielami wszystkich komitetów wyborczych.Dzisiaj w Pałacu Prezydenckim gościli reprezentanci Trzeciej Drogi, Nowej Lewicy oraz Konfederacji. Spotkania przebiegły w dobrej atmosferze. 1/2 pic.twitter.com/QswIqbuepp
— Grażyna Ignaczak-Bandych (@GIBandych) October 25, 2023
Po rozmowach z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej, prezydent Andrzej Duda przyjął liderów Trzeciej Drogi, którą tworzą Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050.
– Byliśmy szczegółowo pytani o plany naszego ugrupowania i przyszłej koalicji. Myślę, że to była dobra rozmowa, pokazująca też ze strony pana prezydenta – i taka deklaracja padła – wolę współpracy – poinformował Szymon Hołownia, przewodniczący Polski 2050.
Trzecia Droga chce tworzyć nowy rząd wspólnie z Koalicją Obywatelską i Nową Lewicą. Wszystkie partie mają sejmową większość – 248 posłów. „Zapewniliśmy prezydenta, że chcemy powołać rząd jak najszybciej, z Donaldem Tuskiem na czele” – mówił po spotkaniu Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes ludowców.
– Dzisiaj to potwierdza Trzecia Droga – jesteśmy w stanie wyłonić większość parlamentarną, prezydia Sejmu i Senatu oraz powołać premiera – oświadczył szef PSL.
Nowa Lewica, która stanowiłaby najmniejszą siłę w nowym rządzie, złożyła głowie państwa taką samą deklarację.
– Potwierdziliśmy to, że uważamy, iż pan Donald Tusk powinien uzyskać nominację do utworzenia nowego rządu – przekazał Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Lewicy.
Prezydencki minister, Marcin Przydacz, zapewnił na antenie Telewizji Trwam, że prezydent będzie działał zgodnie z konstytucją.
– Pan prezydent na podstawie art. 154. konstytucji po prostu desygnuje premiera. Nie jest w żaden sposób związany apelami jednego czy drugiego lidera komitetu wyborczego czy partii politycznej – wyjaśnił Marcin Przydacz.
Liberalno-lewicowa koalicja naciska na prezydenta, aby jak najszybciej powierzył misję tworzenia rządu Donaldowi Tuskowi. Gotowość do utworzenia nowego gabinetu wyraziło również Prawo i Sprawiedliwość, wskazując obecnego premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu nie powiedział jednak wprost, z kim Zjednoczona Prawica jest gotowa stworzyć większość parlamentarną.
– Kwestie personalne są niepierwszorzędne. Najważniejsze jest to, żeby powstał rząd, który będzie realizował polską rację stanu (…), a decyzja o powierzeniu misji tworzenia rządu należy do pana prezydenta – przekonywał Mateusz Morawiecki.
PiS-owi brakuje 37 szabel, żeby stworzyć większość sejmową. Ludowcy oficjalnie utrzymują, że nie chcą tworzyć koalicji ze Zjednoczoną Prawicą. Drugi potencjalny koalicjant, czyli Konfederacja, nie będzie współpracować z żadną siłą w parlamencie.
– Nie zamierzamy tworzyć większości rządzącej ani z PiS-em, ani z Platformą – zapewniał Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji.
Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość wskazało już, kto będzie szefem klubu parlamentarnego. Zostanie nim obecny minister obrony narodowej i wiceprezes partii, Mariusz Błaszczak.
– Poprosiliśmy jako kierownictwo pana ministra Mariusza Błaszczaka, żeby podjął się roli, którą dobrze zna. On był już kiedyś szefem klubu – wyjaśnił Mateusz Morawiecki.
Prezydent musi zwołać pierwsze posiedzenie Sejmu do 14 listopada, a w ciągu następnych dwóch tygodni wskazać nowego premiera, który będzie miał 14 dni na uzyskanie poparcia parlamentu. W czwartek Andrzej Duda zamierza podsumować rozmowy z liderami partii, które weszły do parlamentu.
TV Trwam News



