fot. PAP/EPA

Co najmniej 21 zabitych w trzech zamachach bombowych w Bagdadzie 

Co najmniej 21 osób zginęło, a 40 zostało rannych we wtorek na skutek trzech zamachów bombowych w różnych częściach Bagdadu – poinformowała agencja Associated Press, powołując się na iracką policję i źródła medyczne.

Do pierwszego zamachu doszło w gęsto zamieszkanej dzielnicy Szordża w centrum Bagdadu. AP podaje za miejscową policją, że zamachowiec samobójca wszedł do szyickiego meczetu, gdy wierni kierowali się do środka na południową modlitwę; według agencji na skutek ataku zginęło 17 osób, a 29 odniosło obrażenia. Według Reutera ładunek eksplodował na przystanku autobusowym, a zginęło 19 osób.

Nie były to jedyne zamachy tego dnia w Bagdadzie. Na targu warzywnym w szyickiej dzielnicy Miasto Sadra w północnej części miasta bomba zabiła tego dnia dwóch cywili i raniła pięciu. Z kolei na skutek eksplozji w dzielnicy Dora na południu irackiej stolicy śmierć poniosło dwóch policjantów; sześć osób odniosło obrażenia.

Dane podane przez policję zostały potwierdzone przez źródła w służbach medycznych.

Nikt nie przyznał się do zamachów, jednak AP zwraca uwagę, że sposób, w jaki zostały przeprowadzone, jest charakterystyczny dla ugrupowania Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Celem ataków tej grupy często są szyici, których uważa ona za heretyków.

Od ponad roku przez Irak przetacza się fala przemocy niespotykanej w tym kraju od 2008 roku. W rezultacie ataków na tle wyznaniowym i innych aktów terroru w zeszłym roku zginęło w Iraku blisko 8900 ludzi, w tym ok. 7800 cywilów – podaje ONZ. Według rządu tylko w styczniu br. zabitych zostało ponad tysiąc osób.

Wtorkowe zamachy nastąpiły kilka tygodni po pierwszych wyborach parlamentarnych w Iraku od wycofania się wojsk amerykańskich w 2011 r. Blok polityczny dotychczasowego premiera, szyity Nuriego al-Malikiego zdobył w nich najwięcej głosów, ale nie dość, by móc rządzić samodzielnie.

PAP

drukuj