fot. PAP/EPA

Co dalej z Grenlandią? D. Trump chce za wszelką cenę przejąć od Danii kontrolę nad wyspą

Stany Zjednoczone nadal dążą do przejęcia Grenlandii. Europa chce wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo wyspy.

W Białym Domu odbyło się potkanie przedstawicieli Stanów Zjednoczonych z przedstawicielami Danii.

Obie strony zgodziły się na powołanie grupy roboczej, która będzie kontynuować rozmowy techniczne na temat przejęcia Grenlandii – przekazała Karoline Leavitt, rzecznik Białego Domu.

Grupa robocza ma spotykać się cyklicznie, co dwa-trzy tygodnie. Nie oznacza to jednak zmiany nastawienia Stanów Zjednoczonych. Donald Trump chce za wszelką cenę przejąć od Kopenhagi kontrolę nad Grenlandią.

Prezydent jasno dał do zrozumienia, że jego priorytetem jest przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Uważa, że leży to w naszym najlepszym interesie bezpieczeństwa narodowego – mówiła rzecznik Białego Domu.

Mówiło się nawet o rozwiązaniu siłowym. Obecnie wiele krajów europejskich albo deklaruje wysłanie swoich żołnierzy na Grenlandię, albo już to robi.

Jest kilka krajów, które oferują i mogą wnieść swój wkład, zarówno pod względem personelu, jak i potencjału. Nie znam ich całkowitej liczby, ale jest jasne, że teraz będziemy mogli zaplanować większą i bardziej stałą obecność w 2026 r., co jest kluczowe, aby pokazać, że bezpieczeństwo na Arktyce nie dotyczy tylko Królestwa Danii, ale całego NATO – podkreślił Troels Lund Poulsen, duński minister obrony.

Na razie to wsparcie ma wymiar symboliczny. Holandia wysłała jednego wojskowego, Finlandia dwóch oficerów. Żołnierzy wysyła również Francja.

NATO, sojusznicy NATO, kraje europejskie są w pełni zdolne do obrony swojego terytorium przed każdym zagrożeniem, niezależnie od jego źródła – zapewnił Jean-Noel Barrot, francuski minister ds. Europy i spraw zagranicznych.

Ta obrona terytorium na razie ukierunkowana jest na odstraszanie Rosji i Chin. To właśnie te dwa kraje jako zagrożenie dla Grenlandii upatruje Donald Trump.

TV Trwam News

drukuj