Co dalej z budową portu kontenerowego w Świnoujściu?
Urząd Morski w Szczecinie ogłosił przetarg dotyczący budowy toru podejściowego do portu kontenerowego w Świnoujściu. Docelowa inwestycja stoi jednak pod znakiem zapytania. Sprzeciwiają jej się Niemcy, a obecny rząd nie daje stuprocentowej gwarancji, że terminal powstanie.
W 2022 roku w portach Szczecin i Świnoujście przeładowano prawie 37 milionów ton towarów – o 10 procent więcej niż w poprzednim roku. Odpowiedzią na rosnące przeładunki ma być głębokowodny terminal kontenerowy w Świnoujściu.
– Terminal kontenerowy jest inwestycją, która daje ogromne szanse na rozwój Polski. Przede wszystkim na zwiększenie przeładunków, a co najistotniejsze, na zwiększenie przeładunków kontenerów – mówił Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w latach 2015-2020.
Terminal kontenerowy zostanie umiejscowiony na sztucznym półwyspie. Będzie on przyjmować najdłuższe kontenerowce na świecie – o długości do 400 metrów – i będzie stanowić poważną konkurencję dla niemieckiego portu w Hamburgu.
– Transport morski będzie płynął trochę dalej. Koszt będzie niższy niż ten, który notowaliśmy w Hamburgu, gdzie po wyładowaniu kontenery jechały już drogami. Tutaj jednak będzie wpływał do tego portu w Świnoujściu i stąd będzie redystrybuowany po lądzie w różne części Europy Środkowo-Wschodniej – wyjaśnił prezes Pomorskiego Hurtowego Centrum Rolno-Spożywczego, Paweł Dołkowski.
To właśnie z tego powodu, a nie ze względu na ekologię, polskiej inwestycji sprzeciwiają się Niemcy. Na łamach „Rzeczpospolitej” sens budowy portu w Świnoujściu podważał sam przedstawiciel portu w Hamburgu.
„Głębokowodny Terminal Kontenerowy w Świnoujściu to inwestycja, która nie przyniesie oczekiwanych korzyści. W branży ma powszechne wsparcie wynikające z jednostronnej oceny sytuacji dostrzegającej tworzone przez ten projekt szanse. Jednak takie ujęcie zupełnie nie bierze się pod uwagę zagrożeń i kosztów, a jest to ekstremalnie droga inwestycja, ponieważ konieczny jest nowy tor wodny” – wskazał Maciej Brzowoski, przedstawiciel portu w Hamburgu.
Tor, o którym mowa, będzie kosztować ponad siedem miliardów złotych, ale niemal połowa kosztów zostanie pokryta z unijnych funduszy. Urząd Morski w Szczecinie ogłosił już przetarg na opracowanie studium wykonalności dla budowy nowego toru podejściowego do planowanego portu. Nowa droga morska ma omijać niemieckie wody terytorialne. Ministerstwo Infrastruktury przekazało redakcji TV Trwam, że rząd nie zrezygnuje z inwestycji.
„Wszystkie zaplanowane działania będą realizowane. Zostanie również wzięty pod uwagę w tej sprawie głos mieszkańców Świnoujścia. Nadrzędnym celem tej inwestycji jest wzmocnienie potencjału przeładunkowego Świnoujścia” – oznajmił Rafał Jaśkowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Istnieje jednak obawa, że ostatecznie nowy rząd będzie miał zastrzeżenia co do budowy portu kontenerowego w Świnoujściu, tak jak jest w przypadku Centralnego Portu Komunikacyjnego, który również krytykują Niemcy – mówił poseł Marek Gróbarczyk.
– Wszelkiego rodzaju działania, które mogą być planowane, będą zmierzać do tego, aby tę inwestycję również zahamować. My na to absolutnie nie możemy pozwolić, bo dzisiaj jest pięć minut, w których Polska się świetnie rozwija – podsumował Marek Gróbarczyk.
Docelowo port powinien rozpocząć działalność za cztery lata – na początku 2028 roku.
TV Trwam News




