fot. Tomasz Strąg

Chorwaccy frankowicze wygrali proces z bankami

Ponad 100 tys. Chorwatów wygrało proces z bankami dotyczący nieudzielenia właściwych informacji nt. kredytów we frankach szwajcarskich. Chorwacki Sąd Najwyższy oddalił skargę banków na wyrok sądu niższej instancji, który nakazał im przewalutowanie kredytów na chorwackie kuny i zastosowanie stałej stopy procentowej. Tymczasem polscy frankowicze wciąż czekają na realne wsparcie ze strony rządu, po podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. ustawie frankowej.

W 2013 roku chorwacki sąd uznał, że banki naruszyły prawa klientów, nie informując ich właściwie o ryzykach związanych z kredytami hipotecznymi we frankach. Sąd nakazał wówczas przewalutowanie kredytów na chorwackie kuny i stosowanie stałej stopy procentowej. Banki poszły do Sądu Najwyższego, ale ten ich skargę oddalił.

Czy zatem wyroki chorwackich sądów mogą być szansą dla polskich frankowiczów?

Sytuacja w Polsce jest nieco inna niż w Chorwacji. U nas w 2005 r. Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na banki obowiązek informowania klientów o ryzyku zaciągania kredytów walutowych.

– Klienci składali pisemne oświadczenia, że zostali zapoznani o tym ryzyku, wiedzą, świadomie podejmują taką decyzje. Po drugie, przepisy tej rekomendacji wymagały, aby najpierw bank proponował kredyt w złotówkach, dopiero na wyraźne żądanie klienta mógł być oferowany kredyt indeksowany bądź denominowany do waluty obcej – mówi wiceprezes Związku Banków Polskich Jerzy Bańka.

Mimo że sytuacja prawna polskich frankowiczów jest inna niż chorwackich, to ten przypadek powinien zachęcić polskich kredytobiorców do działania.

Warto dochodzić swoich roszczeń – podkreśla radca prawny Wojciech Bochenek, który zajmuje się sprawą frankowiczów

– W ostatnim czasie mieliśmy dużo sygnałów z orzecznictwa, które wskazują, że faktycznie ci kredytobiorcy mają podstawy prawne i argumenty ku temu, aby walczyć. Mamy tutaj korzystną opinię rzecznika generalnego TSUE z 14 maja 2019 r., dwa wyroki Sądu Najwyższego z tego roku – z kwietnia i maja – wymienia Wojciech Bochenek.

Wyroki te wprost wskazują, że jest możliwe usunięcie z umowy kredytowej mechanizmu franka szwajcarskiego, a to oznacza możliwość przewalutowania kredytu. Droga sądowa daje więc coraz większe możliwości – wskazuje politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Możemy rzeczywiście przewalutować te kredyty, czy wyrokiem sądu, czy na mocy ustawy. Natomiast nie ma możliwości rozwiązania korzystnego ekonomicznie dla wszystkich stron, tzn. albo ucierpią na tym frankowicze, albo ucierpią na tym banki – podkreśla dr Piątkowski.

Jak na razie cierpią frankowicze, a banki mają się dobrze. Dlatego też prezydent Andrzej Duda obiecał pomoc poszkodowanym kredytobiorcom. W lipcu podpisał przygotowaną przez jego kancelarię ustawę o wsparciu kredytobiorców w trudnej sytuacji. W Sejmie jednak usunięto z niej fragment dotyczący wprowadzenia funduszu konwersji – z funduszu miało być finansowane przewalutowanie kredytów. Jedyna pomoc, którą zapewnia ustawa, to zmiany funkcjonowania Funduszu Wsparcia. Ma on działać w sposób bardziej elastyczny. Chodzi o większe wsparcie dla wszystkich  kredytobiorców.

Te zmiany – ja jestem przekonany – będą pozytywnie oddziaływać, bo to jest z jednej strony możliwość uzyskania wsparcia, które jest częściowo umarzane, rozłożone na raty. Z drugiej strony, to jest także możliwość uzyskania pożyczki na spłatę zadłużenia. więc jak te rozwiązania w praktyce będą funkcjonować oczywiście będziemy to oceniać – mówi prezydencki minister Paweł Mucha.

Z nowego kształtu ustawy nie są zadowoleni natomiast frankowicze – zaznacza Andrzej Stępkowski ze stowarzyszenia Pro Futuris

Ona nic nie wprowadziła, nic nie zmieniła dla frankowiczów. To jest ustawa ogólnie pomocowa dla wszystkich kredytobiorców obarczona jedną wadą, że weszła w roku 2019, a nie 1989 r. – wtedy, kiedy sprzedawano polskie banki, z polskim kapitałem w obce, zagraniczne ręce – mówi Andrzej Stępkowski.

Frankowicze podkreślają, że dla nich najlepszą opcją jest, podobnie jak w przypadku chorwackich kredytobiorców, przewalutowanie umów. Na to jednak nie chcą zgodzić się banki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj