fot. BŚP, KPP w Otwocku/https://cbsp.policja.pl/cbs/aktualnosci/196583,Wietnamscy-plantatorzyquot-zatrzymani-zlikwidowane-2-plantacje-konopi.html

CBŚP: Wietnamczycy kradli prąd, żeby uprawiać konopie

Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowało w okolicach Warszawy dwie plantacje marihuany, prowadzone przez obywateli Wietnamu. Krzewy konopi ogrzewane były specjalistycznymi lampami, zasilanymi kradzioną energią elektryczną.

Jak przekazała PAP nadkom. Iwona Jurkiewicz z Centralnego Biura Śledczego Policji, funkcjonariusze „wzięli na cel wietnamskie szajki zajmujące się nielegalną uprawą konopi innych niż włókniste”. Rzeczniczka CBŚP poinformowała, że w trakcie rozpracowywania międzynarodowego gangu policjanci trafili na trop dwóch niezależnych grup.

Pierwsza realizacja miała miejsce w miejscowości Łazy, w powiecie piaseczyńskim.

„Na posesji, w pomieszczeniach gospodarczych, rosło 550 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu. Na gorącym uczynku zatrzymano pięciu mężczyzn narodowości wietnamskiej, w tym tzw. ogrodników” – podała nadkom. Iwona Jurkiewicz.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, gdzie usłyszeli zarzuty uprawiania krzewów konopi innych niż włókniste. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Aleksandra Skrzyniarz powiedziała PAP, że „podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów”. Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Centralne Biuro Śledcze Policji w ostatnich dniach działało także w Duchnowie, w powiecie Otwockim. Zorganizowana w garażu plantacja marihuany liczyła 241 krzewów. Zabezpieczono także gotową już marihuanę. Na miejscu zatrzymano jedną osobę, która „doglądała” roślin. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Otwocku, na wniosek której podejrzany również został aresztowany.

„Na obu plantacjach zainstalowano specjalną instalację elektryczną, system lamp grzewczych niezbędny do zapewnienia prawidłowego wzrostu roślin oraz układ wentylacji i filtry” – przekazała nadkom. Iwona Jurkiewicz. Policjantka dodała, że w obu przypadkach przestępcy zasilali sprzęt kradzioną energią elektryczną, co miało „zmniejszyć koszty i ukryć proceder”.

PAP

drukuj