fot. wikipedia

Bruksela: Trwa szczyt szefów obrony państw NATO

W Brukseli trwa szczyt szefów obrony państw NATO. Rozmowy dotyczą wydatków na obronność oraz zagrożeń ze strony Rosji. Ministrowie omówią także zagrożenia nuklearne, cybernetyczne i hybrydowe.

Do kwatery głównej Sojuszu w Brukseli przyjechali wczoraj szefowie obrony wszystkich państw członkowskich. Polskę reprezentuje minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Nieszczęśliwie dla kontynentu i dla świata – jest o czym rozmawiać.  Mamy przygaszoną wojnę na Ukrainie, gorejącą wojnę w Syrii, problemy z nierozwiązanym kryzysem uchodźczym – wskazuje prof. Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości.

To także kwestia systemu rakiet manewrujących, które mają stanowić uzbrojenie rakiet Iskander. NATO uważa to za złamanie umów międzynarodowych, a amerykańska ambasador przy Sojuszu zagroziła nawet zniszczeniem tych pocisków. Kolejny problem to wzmożona „agresywna aktywność Rosji na Morzu Azowskim”. Przed szczytem Jens Stoltenberg, szef NATO, zapewnił o wsparciu dla Ukrainy.

Wszyscy sojusznicy NATO stoją solidarnie po stronie Ukrainy. Wyrażamy silne wsparcie dla Ukrainy, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Nie uznamy nielegalnej aneksji Krymu i będziemy nadal dostarczać Ukrainie politycznego i praktycznego wsparcia – podkreślił Jens Stoltenberg.

Szef NATO podkreślał, że Rosja na Morzu Azowskim uderza w stabilność Ukrainy. Niepokój budzi też coraz większe zainteresowanie Rosji obszarami Arktyki.

– Rosja wzmacnia swoje zdolności militarne, zwłaszcza na półwyspie Kola, dlatego też od czterech lat zwracamy uwagę NATO na strategiczne wyzwania na Północnym Atlantyku i odnieśliśmy w tym sukces – zaznaczyła Ine Eriksen Soereide, minister obrony Norwegii.

W związku z zagrożeniem ze strony Rosji, w przyszłym roku do Norwegii zostanie wysłanych 800 brytyjskich żołnierzy. Planowana jest też stała baza. Ważnym tematem podejmowanym w Brukseli są także wydatki na obronność.

W ubiegłym roku Kanada oraz europejscy sojusznicy zwiększyli wydatki na obronność w sumie o 5,2 proc. To największy taki wzrost od 25 lat. W ostatnich dwóch latach te same kraje wydały w sumie na obronność 41 miliardów dolarów – mówił Jens Stoltenberg.

W 2014 i 2016 roku na szczytach NATO kraje członkowskie zdecydowały się przeznaczać na obronność co najmniej 2 proc. PKB. Obecnie zaledwie kilka krajów wywiązuje się z porozumienia, a do końca roku próg ten ma spełniać 8 spośród 29 państw NATO.

– Co bardzo mocno akcentowane jest przez prezydenta Donalda Trumpa, który zarzuca wielu krajom członkowskim zbyt słabe dokładanie się do wspólnego koszyka. A przed Sojuszem stoją dość istotne kwestie, chociażby realna polityka odstraszania i obrony – wskazał prof. Piotr Marszałek, prawnik.

Politycy będą też dyskutować na temat planowanych na koniec października największych od lat manewrów NATO pod nazwą „Trident Juncture”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj