BRICS chce wprowadzić wspólną walutę
W Johannesburgu w Republice Południowej Afryki trwa szczyt BRICS – grupy krajów składającej się z Chin, Rosji, Indii, Brazylii i RPA. Państwa te chcą stanowić konkurencję dla grupy G7 i planują utworzenie wspólnej waluty.
Szczyt BRICS jest nazywany historycznym. Dyskusja podczas niego dotyczy m.in. rozszerzenia bloku tych krajów o kolejne państwa. Do BRICS chce dołączyć ponad 40 stolic, z czego 23 już złożyły formalny wniosek. Takie działania miałyby sprawić, że grupa stałaby się rywalem dla G7.
Podczas szczytu w Johannesburgu oczekuje się także ogłoszenia nowej waluty konkurencyjnej dla dolara. Szczególnie zależy na tym Rosji.
Według ekonomisty, dr. Grzegorza Piątkowskiego, krajom BRICS nie uda się porozumieć w tej kwestii. Ekspert wskazał m.in. na podziały między Chinami a Indiami.
– Nie ma najmniejszej szansy na stworzenie jednej wspólnej waluty dla państw zjednoczonych w BRICS z jednej przyczyny: są tam Chiny i Indie, które mają bardzo rozbieżne interesy. Dodatkowo Indie dość mocno zbliżają się w ostatnim czasie ze Stanami Zjednoczonymi (…). Nie ma szans na wspólną walutę między nimi, a co dopiero mowa o pozostałych krajach. Jeśli chodzi o rozszerzenie tego bloku, oczywiście jest to możliwe. Cały czas dynamika geopolityczna się zmienia. Jeśli chodzi o kwestie gospodarcze, wygląda na to, że to jednak Zachód będzie zdecydowanie mocniejszy niż kraje, które w jakiś sposób próbują mu się przeciwstawić – zwrócił uwagę ekonomista.
Na szczyt do RPA przybyli wszyscy przywódcy BRICS oprócz Władimira Putina. Prezydent Rosji, ze względu na ciążący na nim nakaz aresztowania wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny, nie pojawił się na spotkaniu i uczestniczy w nim zdalnie.
RIRM



