Niezależny białoruski portal Nasza Niwa opublikował listę uwolnionych przez władze w Mińsku więźniów politycznych
Niezależny białoruski portal Nasza Niwa opublikował listę uwolnionych w czwartek przez władze w Mińsku więźniów politycznych. Są na niej wymienieni dwaj obywatele polscy. Polskie MSZ podało, że wśród uwolnionych jest trójka obywateli Polski i ósemka obywateli Białorusi, współpracowników TV Biełsat.
Nazwiska dwóch Polaków portal Nasza Niwa podał w pisowni białoruskiej; według polskiej transkrypcji są to: Krzysztof Zaniewicz i Tomasz Jezutak.
W Warszawie rzecznik MSZ, Paweł Wroński, przekazał, że według wstępnych informacji na liście uwolnionych więźniów jest trójka obywateli Polski, w tym osoby skazane na długoletnie wyroki. Zaznaczył, że nie poda nazwisk uwolnionych, a MSZ opublikuje oficjalny komunikat wtedy, gdy już przedstawiciel resortu spotka się z uwolnionymi – czyli w momencie gdy dotrą oni na miejsce. Obecnie – jak zaznaczył Paweł Wroński – są oni w drodze do Wilna.
W grupie uwolnionych nie ma dziennikarza i działacza mniejszości polskiej na Białorusi Andrzeja Poczobuta.
– Liczymy, że w następnej grupie, która zostanie uwolniona z więzień białoruskich, znajdzie się również Andrzej Poczobut – oświadczył Paweł Wroński, podkreślając, że jest on nieustannie na „pierwszym miejscu oczekiwań” polskiej dyplomacji.
Nasza Niwa podkreśliła jeszcze przed opublikowaniem listy, że zwolniono grupę dziennikarzy związanych z telewizją Biełsat. Oceniła, że ich obecność na liście uwolnionych można oceniać jako wynik działań Polski. Portal podał siedem nazwisk: Łarysa Szczyrakowa, Iryna Słaunikawa, Alena Cimaszczuk, Paweł Mażejka, Jauhen Mierkis, Paweł Padabied i operator Wiaczasław Łazarau.
Rzecznik MSZ, nie wymieniając nazwisk, potwierdził, że według wstępnych informacji uwolniono ośmioro obywateli Białorusi, którzy byli dziennikarzami – współpracownikami Telewizji Biełsat i innych polskich mediów. Także o ich uwolnienie – podkreślił Paweł Wroński – starała się polska dyplomacja.
Na liście 52 osób opublikowanej przez Naszą Niwę jest m.in. długoletni opozycjonista, były kandydat na prezydenta Białorusi, Mikoła Statkiewicz. Nasza Niwa podawała przy tym, że Statkiewicz odmówił wyjazdu z kraju. Według tych doniesień Statkiewicz znajduje się w pasie neutralnym między Białorusią i Litwą. Razem z nim odmawiają wyjazdu także inni uwolnieni opozycjoniści: politolog i filozof Uładzimir Mackiewicz, Maksim Winiarski i działacz związkowy Hienadź Fjadynicz.
Kolejne osoby, których nazwiska znajdują się na liście to: opozycjonista Zmicier Daszkiewicz, aktywiści: Paweł Winahradau i Mikoła Dzjadok, opozycyjny bloger Ihar Łosik, a także działacze związkowi, dziennikarze prasy lokalnej, uczestnicy protestów powyborczych.
Nazwiska obywateli obcych państw podano w języku białoruskim; jest to sześcioro obywateli Litwy, dwóch obywateli Łotwy, dwie osoby z paszportem Niemiec i po jednej – z obywatelstwem Francji oraz Wielkiej Brytanii.
Najpierw, zaraz po tym, gdy poinformowano o uwolnieniu przez Mińsk 52 więźniów, władze w Wilnie podały, że grupa ta przekroczyła granicę z Litwą. Później pojawiły się doniesienia, że nie wszyscy wyjechali z Białorusi a także, że nie wszystkie nazwiska są potwierdzone.
Dzianis Kuczynski, doradca liderki opozycji białoruskiej – Swiatłany Cichanouskiej potwierdził wtedy niektóre inne nazwiska na podstawie posiadanej listy uwolnionych, ale zaapelował o cierpliwość.
– Uwolnienie to możliwość wyboru, czy zostać w kraju, czy wyjechać. Niestety, nasi bohaterowie nie mają takiego wyboru – powiedział doradca Cichanouskiej, cytowany przez Zerkalo.io.
PAP



