fot. pixabay.com

Białoruś: Możliwe przeniesienie wyborów lokalnych z początku 2022 r. na jesień 2023 r.

W parlamencie Białorusi pojawiła się propozycja, by przesunąć wybory lokalne na jesień 2023 r., by odbyły się one razem z wyborami parlamentarnymi. Według ekspertów chodzi o „rozdzielenie” wyborów lokalnych i zaplanowanego na przyszły rok referendum konstytucyjnego.

Formalnie uzasadnieniem przesunięcia wyborów miałoby być wprowadzenie „wspólnego dnia głosowania” do zgromadzeń różnych szczebli – od lokalnego do parlamentarnego. Z taką propozycją wystąpili 19 maja w parlamencie członkowie komisji konstytucyjnej, która zajmuje się pracami nad nowym projektem ustawy zasadniczej.

Według obecnych przepisów wybory do władz lokalnych powinny odbyć się do stycznia 2022 r. Członek komisji konstytucyjnej i Rady Republiki Natalia Jakubicka argumentowała jednak, że w przypadku przyjęcia w referendum (planowanym na początek przyszłego roku) nowej konstytucji, lokalni radni będą sprawować swoje funkcje „jedynie do wspólnych wyborów do parlamentu i rad lokalnych, czyli do listopada 2023 r.”. To „nie pozwoli im rozwinąć swojego potencjału”, narazi państwo na dodatkowe wydatki.

„Dzisiaj społeczeństwu potrzebne są stabilność gospodarcza i polityczna” – argumentowała Jakubicka.

Jak można wnioskować z jej wypowiedzi, przedłużenie obecnej kadencji radnych lokalnych do „wspólnych wyborów” w 2023 r. przyczyniłoby się do realizacji tego celu.

Wcześniej szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna, a także Alaksandr Łukaszenka, zapowiadali, że referendum w sprawie nowej konstytucji odbędzie się prawdopodobnie na początku przyszłego roku, jednocześnie z wyborami do zgromadzeń lokalnych.

Eksperci oceniają, że władze chcą uniknąć nałożenia się na siebie dwóch kampanii, obawiając się nadmiernych politycznych emocji w kraju i możliwych protestów.

„W całym kraju trzeba będzie wybierać radnych. To oznacza powstanie grup inicjatywnych (komitetów wyborczych), to emocje – ożywienie, zbieranie podpisów i to dojdzie do peryferii. Władze chcą to wyeliminować, zostawiając tylko referendum, które postarają się przeprowadzić najlepiej bez żadnych dyskusji – proszę, to jest konstytucja, głosujcie!” – ocenił na łamach portalu Naviny.by politolog Waler Karbalewicz.

PAP

drukuj