fot. flickr.com

Białoruś: Ks. bp Juryj Kasabucki nie wyklucza wszczęcia przeciw niemu sprawy karnej

Wikariusz generalny archidiecezji mińsko-mohylewskiej ks. bp Juryj Kasabucki, który pod nieobecność ks. abp. Tadeusza Kondrusiewicza kieruje Kościołem katolickim na Białorusi, nie wykluczył, że zostanie przeciw niemu wszczęta sprawa karna. Napisał o tym na Facebooku.

„Nie wykluczam, że wkrótce do grupy osób, które siedzą na kratami, zostaną włączeni także duchowni czy biskup. Trwają represje, trwają przesłuchania i jest możliwe wszczęcie sprawy karnej przeciwko mnie i o. Siarhiejowi” – napisał ks. bp Juryj Kasabucki.

„Jestem gotów” – dodał.

Wcześniej ks. bp Juryj Kasabucki potępił zniszczenie zaimprowizowanego przez mieszkańców Mińska miejsca pamięci pobitego na śmierć działacza Ramana Bandarenki. Napisał na Facebooku, że „zniszczenie ludowego miejsca pamięci, które pojawiło się na miejscu brutalnego zatrzymania Ramana Bandarenki, to kolejna próba unicestwienia szlachetnego, czystego światła, które mają w sobie nasi mieszkańcy”.

Alaksandr Lukaszenka wezwał potem władze Mińska do zaprowadzenia porządku w mieście. W szczególności skrytykował powstawanie w stolicy spontanicznych miejsc upamiętnień, które według niego są potencjalnie „miejscem rozpoczęcia wojny domowej”.

Dzień później Prokuratura Generalna Białorusi wydała oficjalne ostrzeżenia o niedopuszczalności łamania prawa dla ks. bp. Kasabuckiego oraz rzecznika Białoruskiej Cerkwi Prawosławnej Siarhieja Lepina za publiczne potępienie zniszczenia miejsca pamięci Bandarenki.

Od prawie trzech miesięcy ks. Tadeusz abp Kondrusiewicz przebywa za granicą. Władze białoruskie nie wpuściły go na Białoruś, której jest obywatelem, unieważniając mu paszport.

PAP

drukuj