fot. twitter.com/KGPSP

Bejrut: Polscy strażacy rozpoczęli działania poszukiwawczo-ratownicze poza portem, w którym doszło do eksplozji

W Bejrucie, polscy strażacy rozpoczęli już działania poszukiwawczo-ratownicze poza portem, w którym doszło do wielkiej eksplozji. Oprócz naszych rodaków zgodę na tak zaawansowane działania otrzymali tylko Francuzi. Polskiej grupie przydzielono największą ze stref działań.

Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski poinformował, że polska grupa ratownicza działa na wyznaczonym poza portem sektorze. Akcja na nim może trwać dwa dni. Strażacy podzielili się na dwa zespoły – dodał.

– 32 ratowników w akcji, którzy są podzieleni na dwie grupy. Oczywiście towarzyszą im psy ratownicze. 4 naszych chemików – wybitnych specjalistów od zagrożeń chemicznych, biologicznych, nuklearnych i wybuchowych – jest na miejscu i kontroluje sytuacje, jeśli chodzi o stan powietrza, ale też gleby i różnego rodzaju substancji, które mogą napotkać ratownicy na swojej drodze. Prowadzą systematyczne działania, codziennie spotykają się na odprawach, tak aby metr po metrze przeszukiwać ten zniszczony teren. Tam panują temperatury w okolicach 35 stopni Celsjusza, więc ratownicy pracują w bardzo trudnych warunkach – powiedział st. Kpt. Krzysztof Batorski.

Razem ze strażakami do Libanu działa się między innymi 11-osobowy zespół medyczny z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Do tragedii w Bejrucie doszło we wtorek. W składach lokalnego portu, gdzie bez zabezpieczeń przechowywano saletrę amonową, doszło do eksplozji.

W wyniku niezwykle silnego wybuchu co najmniej 135 osób zginęło, a ponad 5 tys. zostało rannych. W Libanie obowiązuje żałoba narodowa.

 

RIRM

drukuj