Nie będzie umowy UE – Kanada?

Unia Europejska nie jest gotowa do podpisania umowy CETA. Wśród europejskich polityków mówi się już o kolejnym kryzysie w ramach wspólnoty. Nadal trwają rozmowy ze stroną belgijską, która blokuje porozumienie.

Ze względu na stanowisko belgijskiej Walonii, Unia Europejska wciąż nie może podpisać umowy handlowej z Kanadą. Jak tłumaczy szef parlamentu Walonii najpierw musi zostać uporządkowana – jak to ujął – marmolada tekstów, która składa się na porozumienie.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk do końca wierzył, że uda się przełamać impas.

– Unia Europejska ciągle jeszcze nie jest gotowa, aby to porozumienie podpisać, ale rozmowy w Brukseli trwają (…). W dalszym ciągu żywię nadzieję, że Belgia udowodni, iż jest mistrzem kompromisu i będziemy mogli w końcu sfinalizować to porozumienie – mówił w środę Donald Tusk. 

Zdaniem wielu europosłów impas w sprawie umowy UE – Kanada nie tylko podważa wiarygodność Unii jako negocjatora handlowego, ale także źle wróży bardziej skomplikowanym negocjacjom, na przykład na temat warunków Brexitu.

– Trzeba zwrócić uwagę, że ten pat w negocjacjach przy umowie z CETA kładzie się cieniem na przewodnictwo pana Donalda Tuska, który jest szefem Rady Europejskiej i to od jego, podobno, zdolności mediacyjnych powinno zależeć to, czy zostanie to porozumienie zawarte, a przynajmniej powinniśmy znać przybliżoną datę zawarcia tego porozumienia, bądź oświadczenie, że do niego w ogóle nie dojdzie – zwrócił uwagę europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

Umowy najbardziej obawiają się rolnicy. W ich ocenie porozumienie doprowadzi do globalizacji, a co za tym idzie do wielkich decyzji podejmowanych przez koncerny, które już dzisiaj eliminują z funkcjonowania gospodarstwa rodzinne.

Poza tym gospodarze obawiają się, że tylnymi drzwiami na rynek europejski, a także polski, trafi żywność modyfikowana genetycznie – tzw. GMO.

– Rzeczywiście umowy – i TTIP i CETA – są przedmiotem obawy polskich rolników. My mamy zdrową polską żywność. Pamiętajmy, że ta żywność z USA i Kanady jest żywnością tańszą, produkowaną masowo, która nie spełnia wymogów. Teoretycznie te umowy mówią o tym, że ta żywność powinna spełnić standardy UE. Europejscy rolnicy, jeżeli mają spełnić te standardy, to podwyższa koszty produkcji i tutaj jest ta nierównowaga konkurencyjna. Stąd te obawy – wyjaśnia europoseł Beata Gosiewska z Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł Beata Gosiewska zaznacza, że największe wątpliwości w umowie CETA wzbudza jej tajny tryb procedowania.

– Umowa CETA pomiędzy UE a Kanadą jest umową o wolnym handlu. Pamiętajmy, że państwa członkowskie UE mają już swoje umowy. Ta byłaby umową jedną, kompleksową, u wielu Europejczyków wzbudzała wątpliwości – może nie sama umowa, bo wiele osób tej umowy nie zna, natomiast tryb jej procedowania, czyli: wszystko jest tajne, wszystko negocjuje Komisja Europejska. Pamiętajmy, że umowa CETA była wynegocjowana już w 2014 roku, a teraz, w ostatniej chwili dopycha się przysłowiowym kolanem zgodę poszczególnych państw. Tutaj rzeczywiście wszystko jest w rękach Belgijskiej Walonii – podkreśla Beata Gosiewska.

Walonia chce uzyskać mocne gwarancje, które by uchroniły jej gospodarkę  przez niepożądanymi konsekwencjami.

– To jest bardzo ważna sprawa dla całej Europy. To nie jest tylko Belgia. Wierzę, że to nie będzie absolutnie zakończenie stosunków z Kanadą, bo CETA jest bardzo ważna dla stosunków z Ameryką – wskazuje Evžen Tošenovský, europoseł z Czech.

Negocjacje w sprawie CETA zakończyły się we wrześniu 2014 r. Umowa ma znieść niemal wszystkie cła i bariery pozataryfowe oraz zliberalizować handel usługami między UE a Kanadą. Komisja Europejska na początku lipca br. zaproponowała państwom członkowskim podpisanie umowy. Gdy to uczynią i przegłosuje ją Parlament Europejski, umowa będzie mogła wejść tymczasowo w życie. Ostateczna ratyfikacja będzie należeć do parlamentów krajów unijnych i Kanady.

Wioleta Czarnomska/TV Trwam News/RIRM

drukuj