fot. wikipedia

Do bazy Poznań-Krzesiny dostarczono pierwsze pociski JASSM

Pierwsze lotnicze pociski kierowane JASSM zostały dostarczone do bazy w Poznaniu-Krzesinach, gdzie stacjonują samoloty F-16 – poinformował wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.

W grudniu 2014 r. resort podpisał z amerykańskim rządem wartą 250 mln dol. umowę na zakup 40 pocisków bojowych oraz aparatury kontrolno-pomiarowej i testującej niezbędnej do integracji pocisku z samolotem. Kontrakt zakładał także modernizację oprogramowania samolotów, unowocześnienie systemów pokładowych i szkolenie.

Prof. Romuald Szeremitiew, były wiceminister obrony narodowej i p.o. ministra obrony narodowej, podkreślił, że oprócz pocisków konieczne są także systemy naprowadzania, które pozwolą wykorzystać w pełni ich możliwości.

– To jest rzeczywiście bardzo zaawansowana broń ofensywna, i w związku z tym, żeby ona miała swoje pełne walory bojowe, to musi być spełnione kilka warunków. Nie wystarczy tylko sama rakieta, którą doczepimy do samolotu. Musi istnieć system naprowadzania tych rakiet na cele, a ten system to rzecz znacznie trudniejsza do stworzenia i skonfigurowania. Nie wiem, jak wygląda ta kwestia, jeśli idzie o te rakiety – czy one już mają tego typu oprzyrządowanie, że można by je było, nie daj Boże, bojowo użyć (…) czy też nie – zwrócił uwagę ekspert.

Prof. Romuald Szeremietiew dodał, że pociski będą ważnym elementem, jeżeli będziemy uczestniczyć w działaniach wspólnie z wojskami sojuszniczymi.

W grudniu ubiegłego roku Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało także umowę na zakup pocisków JASSM-ER wartą blisko miliard zł. Zarówno JASSM jak i JASSM-ER są przeznaczone do rażenia celów naziemnych i będą stanowić uzbrojenie samolotów wielozadaniowych F-16.

RIRM/PAP

drukuj