fot. pixabay.com

B. Mickiewicz: Mamy nadzieję, że Senat wyrazi zgodę na przeprowadzenie referendum dotyczącego Zielonego Ładu, a Polacy będą mogli się w tej sprawie wypowiedzieć

Prezydent dotrzymał słowa, dlatego że deklaracja o tym, że złoży wniosek o referendum ws. Zielonego Ładu, padła wtedy, kiedy w historycznej Sali BHP podpisywał z „Solidarnością” umowę programową jeszcze jako kandydat na prezydenta. „Solidarność” o to walczyła. Wsparcie pana prezydenta jest dla nas ogromnie ważne, ale teraz piłeczka jest po stronie Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Mamy nadzieję, że Senat wyrazi zgodę na przeprowadzenie tego referendum, a Polacy będą mogli się w tej sprawie wypowiedzieć – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. 

Prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o referendum dotyczące Zielonego Ładu. Bartłomiej Mickiewicz zaznaczył, że „Solidarność” bardzo długo zabiegała o ten wniosek. O tym, czy referendum w tej sprawie dojdzie do skutku, zdecyduje jednak Senat.

– Jeżeli Senat podejmie taką decyzję, to wtedy będzie to faktycznie moment przełomowy i Polacy będą mogli się wypowiedzieć w sprawie ważnej chyba dla wszystkich, bo mam nadzieję, że każdy obywatel zdaje sobie sprawę z tego, że co miesiąc, każdego dnia ponosi koszty polityki klimatycznej Unii Europejskiej, o którą niestety obywatele jeszcze do tej pory – pomimo tego, że trwa to od kilkunastu lat – nie zostali zapytani, a negatywne skutki tej polityki są dla nas oczywiste. „Solidarność” od 2007 r. mówi o tych skutkach, mówi o negatywnych skutkach polityki klimatycznej, więc dla nas to jest sprawa absolutnie oczywista. Na rynek pracy ta sytuacja ma też bardzo duży wpływ. (…) Mam nadzieję, że wszyscy widzą, jaka jest skala zwolnień grupowych, ile firm w tej chwili przenosi swoją działalność poza teren Polski, poza teren Unii Europejskiej. Ta sytuacja jest katastrofalna, a przyczyną tego jest właśnie polityka klimatyczna – podkreślał zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Rozmówca Radia Maryja dodał, że związkowcy bardzo cieszą się z prezydenckiego wniosku.

–  Trzeba powiedzieć jasno, że prezydent dotrzymał słowa, dlatego że deklaracja o tym, że taki wniosek pan prezydent złoży, padła wtedy, kiedy w historycznej Sali BHP podpisywał z „Solidarnością” umowę programową jeszcze jako kandydat na prezydenta, więc bardzo dobrze, że to się stało. „Solidarność” o to walczyła. Wsparcie pana prezydenta jest dla nas ogromnie ważne, ale teraz piłeczka jest po stronie Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Mamy nadzieję, że Senat wyrazi zgodę na przeprowadzenie tego referendum, a Polacy będą mogli się w tej sprawie wypowiedzieć. Najwyższą formą demokracji jest referendum, a „Solidarność” o demokrację walczyła. (…) Trzeba sobie zdać sprawę, że referendum to jedyna możliwość, żeby obywatele bezpośrednio mogli wpłynąć na to, co robią rządzący i w jakim kierunku rząd powinien pójść. Liczymy na to, że senatorowie zgodzą się z wolą narodu i pozwolą obywatelom Rzeczpospolitej Polskiej wypowiedzieć się w tak ważnej sprawie – mówił gość „Aktualności dnia”.

Radykalna polityka klimatyczna Unii Europejskiej dotyka wielu branż polskiej gospodarki. Z jej powodu cierpi przede wszystkim górnictwo, przemysł ciężki i energetyka, a także branża chemiczna, z polskimi zakładami azotowymi na czele.

Krytycy referendum uważają, że polityka klimatyczna to zobowiązanie międzynarodowe, na które po części się zgodziliśmy, podpisując traktaty unijne, w związku z czym nie powinna podlegać krajowemu głosowaniu.

– Polityka klimatyczna, (…) w jakiejś części jest elementem traktatów i w jakiejś części państwa się na to zgodziły. Oczywiście ja się z tym zgadzam, tylko proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Początki wprowadzania polityki klimatycznej, polityki Zielonego Ładu, a to co się dzieje w tej chwili, to dwie zupełnie różne rzeczy. Do pewnego momentu, kiedy gospodarka nie traci, kiedy się rozwijamy, kiedy jesteśmy w stanie ponosić pewne koszty związane z tą zieloną energią i z polityką klimatyczną, [tego rodzaju rozwiązania – radiomaryja.pl] nie sprawiają kłopotów. Ale w tej chwili kształt i tempo wprowadzania tych zmian prowadzi do tego, że ubożeje Polska i ubożeje Europa. (…) Uważam, że jako obywatele Rzeczpospolitej Polskiej mamy prawo się wypowiedzieć w tym zakresie i mamy prawo żądać tego, aby ta polityka, nawet jeżeli będzie prowadzona, była prowadzona we właściwy sposób. Krytycy też mówią o tym, że jeżeli dotkniemy polityki klimatycznej, będziemy się jako Polska w tej sprawie wypowiadać, to jest to równoznaczne z wyjściem Polski z Unii Europejskiej. Jest to kompletna bzdura i to powiedział w swoim wystąpieniu pan prezydent. Chcemy być w Europie, chcemy działać wspólnie w tej gospodarce europejskiej, ale na równych zasadach i mamy prawo jako Polacy wypowiadać się co do rzeczy, które nam się nie podobają – zwrócił uwagę Bartłomiej Mickiewicz.

Całość rozmowy z Bartłomiejem Mickiewiczem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj