Azerbejdżan: Rządząca partia Nowy Azebejdżan wygrała wybory do parlamentu

Partia Nowy Azerbejdżan, na której czele stoi prezydent Ilham Alijew, wygrała wybory parlamentarne, jakie w niedzielę odbyły się w Azerbejdżanie i będzie mieć ponad połowę mandatów w parlamencie – podała CKW po podliczeniu 87 proc. głosów.

Według tych danych Nowy Azerbejdżan (YAP) będzie dysponować co najmniej 65 miejscami w 125 osobowym parlamencie – podkreślił szef CKW Mazahir Panachow na konferencji prasowej.

W ocenie prywatnego ośrodka prognoz wyborczych z USA, firmy Arthur J. Finkelstein and Associates, która ogłosiła wyniki exit polls w nocy z niedzieli na poniedziałek, partia Alijewa może zdobyć nawet do 69 mandatów. Na drugim miejscu uplasowali się kandydaci niezależni, którzy mieliby 41 mandatów.

Pozostałe partie, takie jak Partia Solidarności Obywatelskiej, Partia Reform Demokratycznych, Partia Narodowo-Demokratyczna miałyby uzyskać po 1 mandacie – twierdzi amerykańska pracownia sondażowa.

CKW nie podała wyników uzyskanych przez inne ugrupowania niż rządząca YAP.

Frekwencja wyborcza wyniosła w niedzielę 44,84 proc. W głosowaniu wzięło udział 2 mln 389 754 osób spośród 5 mld 329 461 uprawnionych do głosowania – podał portal News.az.

Wszystkie sondaże wskazywały na nieuchronne zwycięstwo rządzącej partii. Opozycja zbojkotowała głosowanie twierdząc, że wybory mają służyć wyłącznie umocnieniu pozycji prezydenta Ilhama Alijewa.

Były to pierwsze przedterminowe wybory w historii niepodległego Azerbejdżanu. Zgodnie z planem wybory miały się odbyć w listopadzie 2020 roku, ale w grudniu deputowani przegłosowali rozwiązanie parlamentu po dymisji premiera Nowruza Mammadowa w październiku.

Przedstawiciele głównej opozycyjnej siły – Narodowej Rady Sił Demokratycznych Azerbejdżanu – poinformowali z uprzedzeniem, że partia ta nie będzie uczestniczyć w niedzielnych wyborach i wezwali do bojkotu. Również Narodowy Front Azerbejdżanu postanowił zbojkotować głosowanie. W niedzielę partie opozycyjne oskarżyły ponownie władze o fałszowanie wyborów i utrudnianie kampanii wyborczych opozycji.

„Wybory zostały całkowicie sfałszowane” – powiedział Arif Hacili z opozycyjnej Muzułmańskiej Partii Demokratycznej; oskarżył też partię władzy o umożliwianie „wielokrotnego głosowania” swoim wyborcom.

Według władz głosowanie miało odmłodzić skład parlamentu i sprzyjać reformom w kraju. Jak pisze AFP, powołując się na ekspertów, w praktyce władze posłużyły się wyborami, by najmniejszym kosztem odpowiedzieć na społeczne niepokoje wywołane spowolnieniem gospodarki.

Nowy Azerbejdżan jest partią , na której czele stoi prezydent Ilham Alijew, który rządzi Azerbejdżanem od 2003 roku. Poprzednim prezydentem był jego ojciec – Hajdar Alijew.

Jesienią Ilham Alijew przeprowadził zmiany personalne na wielu czołowych stanowiskach, które następnie objęli „młodzi technokraci”.

Przebiegowi wyborów przyglądali się obserwatorzy z OBWE i delegacja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Łącznie 883 osoby z 59 różnych instytucji. W Azerbejdżanie od ponad 20 lat nie było wyborów ani referendów uznanych przez organizacje międzynarodowe za uczciwe.

PAP

drukuj