fot. PAP/Radek Pietruszka

Awaryjny rurociąg w Warszawie rozpoczął już pracę i ma działać wstępnie przez dwa miesiące

Awaryjny rurociąg w Warszawie rozpoczął już pracę. Coraz mniej ścieków trafia do Wisły. Wydajność całej konstrukcji rośnie. Rurociąg ma działać wstępnie przez dwa miesiące. Do tego czasu swoje rozwiązanie musi przygotować miasto.

O budowie awaryjnego rurociągu, którym miały być tłoczone ścieki z lewej strony Wisły do oczyszczalni „Czajka”, zdecydował premier Mateusz Morawiecki. Konstrukcja już stoi. I działa sprawnie.

– Dzisiaj o godz. 4.00 rano rozpoczęło się tłoczenie i nieczystości już dopłynęły do „Czajki” awaryjnym rurociągiem. Dzisiaj rurociąg osiągnie 60 proc. wydajności. W następnych dniach, we wtorek, najdalej w środę, będzie 100 proc. wydajności, ale już ścieki są pompowane na drugą stronę Wisły – poinformował szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

W tym samym czasie, kiedy rząd przygotowywał nowy rurociąg, nad długoterminowym rozwiązaniem myślało miasto.

– My jesteśmy gotowi, aby przez dwa, trzy miesiące utrzymywać to rozwiązanie, tak aż władze Warszawy sobie poradzą z problemem – powiedział Michał Dworczyk.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski informował wczoraj, że trwają już prace nad naprawą kolektora w oczyszczalni „Czajka”. Udało się odsunąć 1/3 betonowej pokrywy. Została usunięta wadliwa część rurociągu. Miasto – jak planowało – chce poradzić sobie z awarią w ciągu kilku tygodni.

TV Trwam News/RIRM

drukuj