fot. PAP/EPA

Ataki na chrześcijan we Francji

Francuskie służby zatrzymały mężczyznę podejrzanego o atak na kapłana. Do zdarzenia doszło wczoraj po południu przed kościołem prawosławnym w Lyonie.

To kolejny atak na chrześcijan we Francji. Trzy dni temu Tunezyjczyk zamordował trzy osoby przy bazylice Notre Dame w Nicei. Z kolei w połowie października zamordowano nauczyciela.

– Po tych atakach Francja jest w szoku. Czujemy smutek, ale jednocześnie jedność i gniew – oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron.

Nauczyciel został zamordowany przez swojego ucznia. Wcześniej pokazywał na zajęciach karykatury Mahometa opublikowane przez tygodnik „Charlie Hebdo”.

– Rozumiem i szanuję fakt, że ktoś może być urażony karykaturami Mahometa, ale nigdy nie zaakceptuję tego, że ktoś uzasadnia przemoc fizyczną tymi karykaturami. W moim kraju zawsze będę bronił wolności słowa, pisania, myślenia i tworzenia – zapewnił Emmanuel Macron.

Do wczorajszego ataku doszło przed kościołem prawosławnym w Lyonie. Tuż po zakończonym nabożeństwie do kapłana oddano kilka strzałów z broni palnej. W ciężkim stanie trafił do szpitala.

– Na tym etapie nie wiemy, jaki był motyw ataku. Żadna linia dochodzenia nie jest preferowana ani wykluczona – poinformował mer Lyonu.

Mężczyzna podejrzany o atak został już zatrzymany. Po przesłuchaniu trafił do aresztu. Francuski rząd powołał wczoraj grupę reagowania kryzysowego. W rejonach szczególnie zagrożonych atakami rozlokowane zostaną dodatkowe jednostki służb specjalnych.

TV Trwam News

drukuj