Atak na obrońcę Z. Ziobro. Mec. Bartosz Lewandowski broni swojego dobrego imienia
Już nie tylko Zbigniew Ziobro, ale i jego obrońca mec. Bartosz Lewandowski znalazł się pod ostrzałem rządu. Jego rzecznik Adam Szłapka próbuje zdyskredytować adwokata i przykleić do niego zarzut prorosyjskości. Mec. Lewandowski zapowiedział, że będzie bronił swojego dobrego imienia.
Mec. Bartosz Lewandowski jest obrońcą Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. By ich zatrzymać władza sięga po wszystkie możliwe narzędzia – także te bezprawne, co mec. Lewandowski skrupulatnie wykazywał m.in. na swoim profilu w serwisie X. Internetową agorę postanowił wykorzystać rzecznik rządu, by uderzyć w adwokata.
Adam Szłapka opublikował listę kancelarii prawnych świadczących usługi w języku rosyjskim.
Lista kancelarii prawnych przeznaczonych dla obywateli Rosji w Polsce została opracowana przez Moskwę już po barbarzyńskiej napaści na Ukrainę.
Widnieje na niej „KHANZADYAN LEWANDOWSKI & PARTNERS”.
Ta sama kancelaria dziś broni Ziobry. Każdy sam wyciągnie wnioski. pic.twitter.com/bo3rK0HEWm
— Adam Szłapka (@adamSzlapka) January 16, 2026
Listę opracowała rosyjska ambasada i znalazł się na niej mec. Lewandowski.
– Ta sama kancelaria dziś broni Ziobry. Każdy sam wyciągnie wnioski – czytamy we wpisie Adama Szłapki.
Rzecznik, który ostrzega przed rosyjską propagandą, uznał za wiarygodną listę opracowaną przez rosyjską ambasadę. Na brak logiki w podejściu polityka obozu władzy zwraca uwagę adw. Magdalena Majkowska z Ordo Iuris i wyjaśnia, że zarzut prorosyjskości to zarzut, który ma służyć marginalizacji.
– Chodzi po prostu o to, że pojawia się taki zarzut, bez żadnego uzasadnienia i dana osoba ma być wyłączona poza margines dyskusji publicznej – dodaje adw. Magdalena Majkowska.
W dyskredytację mec. Lewandowskiego włączyli się czołowi politycy Koalicji Obywatelskiej, nie widzą nic złego we wciąganiu w wojnę polityczną prawnika, który broni czołowych polityków opozycji. Socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński przyznaje, że mówi to wiele o praktykach obozu rządzącego.
– To są standardy, które można nazwać putinowiskimi, białoruskimi czy chińskimi, ale na pewno nie są to standardy obowiązujące w naszym kręgu kulturowym – zauważa prof. Arkadiusz Jabłoński.
Mec. Bartosz Lewandowski broni swojego dobrego imienia. Poinformował, że na liście opublikowanej przez rosyjską ambasadę jest wielu adwokatów świadczących profesjonalne usługi, a o swojej obecności na liście dowiedział się dopiero teraz i zdążył wystąpić o usunięcie go z niej.
– Na tej liście ambasad kancelarie są wprowadzane bez wiedzy samych zainteresowanych – dodaje adw. Magdalena Majkowska.
Wśród klientów kancelarii mec. Lewandowskiego są obywatele Ukrainy. On sam, po rosyjskiej napaści, zaoferował pomoc uchodźcom, którzy uciekli do Polski. Przyjął ich w swoim domu.
– Zarzucać nam prorosyjskość może tylko rzecznik rządu słynący z kłamstw, manipulacji i pomówień, ale będzie pan mógł udowodnić swoje kłamstwa w sądzie, więc proszę odbierać pocztę – napisał mec. Bartosz Lewandowski.
Za ten wpis skończy Pan w sądzie.
Ambasada bez prośby i wiedzy z naszej strony umieściła na stronie informacje o kancelariach, których prawnicy świadczą pomoc prawną w języku rosyjskim (w przytłaczającej większości zgłaszają się do nas klienci właśnie z Ukrainy).
Lista zawiera… pic.twitter.com/8smuUdVyLf
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) January 16, 2026
Trudno nie uznać tego, co zrobił rzecznik rządu, za świadome zastraszanie tych wszystkich, którzy postanowią nacisnąć władzy na odcisk. Pojawiło się żądanie wobec Naczelnej Rady Adwokackiej, by stanęła w obronie mec. Lewandowskiego. Wpis prezesa Przemysława Rosatiego jest lakoniczny, ale wskazuje on, że rząd przekroczył granice.
– Zdumiewające, że wciąż trzeba to przypominać. Lekarz leczy. Ksiądz spowiada. Adwokat broni – napisał Przemysław Rosati na platformie X.
Zdumiewające, że wciąż trzeba to przypominać.
Lekarz leczy. Ksiądz spowiada. Adwokat broni.— Przemysław Rosati (@adwokatRosati) January 17, 2026
Mec. Bartosz Lewandowski chce, by o sprawie dowiedziały organy międzynarodowe. Wysłał pismo do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Zapowiada, że zwróci się do Parlamentu Europejskiego, Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych i międzynarodowych zrzeszeń prawniczych. Zastrzega jednak, że nie domaga się żadnych sankcji ani interwencji wobec Polski.
TV Trwam News



