fot. PAP/Maciej Kulczyński

Areszt dla sprawców włamania do bankomatu, podczas którego zginął policjant

Na trzy miesiące aresztował wrocławski sąd dwóch mężczyzn zatrzymanych w związku z włamaniem do bankomatu w Wiszni Małej (Dolnośląskie). Podczas strzelaniny w trakcie interwencji antyterrorystów zginęli tam policjant i jeden z włamywaczy. 

Prokurator Bartosz Kupniewski poinformował, że sąd uwzględnił wnioski prokuratury i aresztował Jacka S. oraz Grzegorza K. na 90 dni.

Sąd uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że podejrzani popełnili to przestępstwo. Istnieje też zagrożenie, że mogliby mataczyć, gdyby przebywali na wolności” – dodał prokurator.

Bartosz Kupniewski podkreślił, że obaj składali wyjaśnienia w śledztwie i przyznali się do czynu, ale minimalizowali swoją rolę w tym przestępstwie.

Jacek S. przyznał się tylko do tego jednego włamania w Wiszni Małej, podczas którego został zatrzymany. Grzegorz K. wyraził skruchę w związku ze śmiercią funkcjonariusza” – powiedział prokurator.

W poniedziałek rano wrocławska prokuratura postawiła 41-letniemu Jackowi S. zarzut usiłowania kradzieży kilkudziesięciu tysięcy złotych z włamaniem do bankomatu. S. został zatrzymany przez policję podczas próby włamania do bankomatu.

Rzecznik wrocławskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus poinformowała PAP, że zebrane dowody pozwoliły na rozszerzenie zarzutów dla S. Jest on podejrzany o udziału w zorganizowanego grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, która zajmowała się włamaniami do bankomatów.

Ten sam zarzut usłyszał również drugi z zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn Grzegorz K.

Zdaniem prokuratury, mężczyźni uczestniczyli też w sierpniu we włamaniu do bankomatu w Wielkopolsce. Zrabowano wówczas ponad 200 tys. zł. Grupa miała działać od wiosny tego roku do grudnia.

Podejrzanym grozi kara do 10 lat więzienia.

Prok. Kupniewski potwierdził, że śledczy biorą pod uwagę fakt, że ta grupa dokonywała włamań do innych bankomatów. Pytany, czy Jacek S. zatrzymany na miejscu zdarzenia w Wiszni Małej, może usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa, odpowiedział, że jest zbyt wcześnie na odpowiedź na to pytanie.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu ws. wydarzeń w Wiszni Małej obejmuje dwa wątki. Pierwszy to zabójstwo i usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza policji, drugi zaś to usiłowanie kradzieży z włamaniem do bankomatu.

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło około północy z soboty na niedzielę w Wiszni Małej w powiecie trzebnickim. Policjanci, którzy chcieli zatrzymać sprawców włamania do bankomatu na gorącym uczynku, zostali ostrzelani z broni maszynowej przez jednego z bandytów.

Policjanci odpowiedzieli strzałami. Podczas wymiany ognia zginął jeden z funkcjonariuszy oraz przestępca, który zaczął strzelać do policjantów. Trzech innych policjantów zostało rannych. Ich obrażenia nie są groźne dla życia.

40-letni funkcjonariusz, który zginął w strzelaninie, służył w policji od 14 lat, a od ośmiu pełnił służbę w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji we Wrocławiu. Osierocił dwoje dzieci w wieku 8 i 12 lat.

W niedzielę premier Beata Szydło poinformowała, że podjęła decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla żony i dzieci zabitego policjanta. W poniedziałek minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak odwiedził jednego z rannych policjantów we wrocławskim szpitalu i poinformował, że pomocą zostali objęci też ranni funkcjonariusze oraz ich rodziny.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj