Apel w obronie autonomii naukowców

Prof. Krystyna Czuba wykładowca UKSW i WSKSiM, apeluje do środowisk akademickich o wspólny publiczny protest ws. obrony autonomii naukowców.

W komunikacie zamieszczonym na stronie resortu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego minister Barbara Kudrycka wyraziła swój światopogląd próbując narzucać go wykładowcom akademickim.

W przemyśleniach na temat sumienności i sumienia naukowca minister Barbara Kudrycka piętnuje m.in. fizyków, którzy kwestionują rządową wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej i uderza w Radio Maryja.

Proszę innych, aby pomyśleli o tym. Protesty są męczące i trudne, ale w takim czasie przyszło nam żyć, że nie możemy biernie przysłuchiwać się temu co jest przeciwko nam samym, temu co ogranicza naszą wolność, naszą tożsamość. Jest to konkretny apel do wszystkich środowisk naukowych. Róbmy wszystko by nam tej wolności nie odebrano – apelowała prof. Krystyna Czuba.

Autonomia naukowców jest faktycznie zagrożona a list minister nie jest pierwszym tego przypadkiem – zauważa etyk, ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Pierwszy taki bardzo wyraźny sygnał związany z zarządzeniem kontroli na Uniwersytecie Jagiellońskim przez władze Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego miał miejsce po obronie pracy magisterskiej Pawła Zyzaka, napisanej pod kierunkiem pana prof. Andrzeja Nowaka. To był fakt bez precedensu, kiedy napisanie pracy magisterskiej – jak się okazuje niepoprawnej politycznie – wywołuje tak alergiczną i tak ostrą reakcję ze strony ministerstwa. To jest naruszenie zasady autonomii nauki. To była pierwsza bardzo czytelna ilustracja tego co się dzieje. (…) To co  obecnie jest przez nas obserwowane w związku z listem minister Barbary Kudryckiej, to kolejny etap, czy też jakaś klamra dopinająca to naruszenie autonomii nauki – podkreśla ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

W ramach zasady państwa prawa obowiązuje zasada autonomii pewnych instytucji, takich jak autonomia nauki, autonomia systemu sprawiedliwości i autonomia kultury – przypomniał etyk. Zaznaczył, że próby narzucania dyktatu partyjnego, czy politycznego tym sektorom życia publicznego są ewidentnym przejawem totalitaryzmu. Dlatego podjęcie protestu w tej sprawie jest jak najbardziej zasadne.

– Problem wywołany przez list minister Kudryckiej jest problemem fundamentalnie ważnym i on musi doczekać się reakcji ze strony środowiska akademickiego, chyba, że rezygnujemy ze swojej autonomii, ze swojego etosu, statusu bycia ludźmi wolnymi, uprawiającymi naukę. Chyba, że chcemy być jedynie ideologami partyjnymi podporządkowanymi określonym systemom władzy i systemom wartości czy pseudo wartości – dodaje ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

 

RIRM

drukuj