fot. Magdalena i Paweł Palembas

Apel ratowników o rozwagę w górach

Czas wakacji to czas wycieczek, także tych górskich. Jednak wielu turystów wyrusza na szlak bez przygotowania. Ratownicy TOPR alarmują, by w czasie górskich wędrówek mierzyć siły na zamiary, bo wiele wypadków w górach wynika z nieprzemyślanych działań.

Polskie Tatry to miejsce bardzo chętnie odwiedzane przez turystów, nie tylko z Polski, a górskie wędrówki dla niejednego są okazją do aktywnego wypoczynku. To wiąże się jednak z wieloma wypadkami na wysokościach.

– Mieliśmy 158 działań, w tym 58 dużych wypraw ratunkowych, 97 akcji i 3 drobne interwencje – podsumowuje dotychczasowy czas wakacyjnych interwencji Kamil Suder, ratownik dyżurny TOPR.

A były to interwencje, w którym udało się uratować wielu turystów, którzy wyszli na szlak – podkreśla ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

– Uratowaliśmy 188 osób, 65 z nich odniosło ciężkie obrażenia, 62 osoby lekkie, 59 bez obrażeń i doszło do dwóch wypadków śmiertelnych, gdzie przyczynami były zachorowania – mówił Kamil Suder.

Przyczynami wypadków są niejednokrotnie także potknięcia i upadki, co może prowadzić do licznych kontuzji. W celu uniknięcia takich sytuacji ratownicy zalecają wcześniejsze przygotowanie się do wyprawy, a także stosowanie zasad bezpieczeństwa.

– Przede wszystkim chodzić z głową. Dostosowywać swoje plany do aktualnie panujących warunków i do swoich umiejętności i możliwości – podkreśla ratownik TOPR.

Turyści powinni być przygotowani na każdą ewentualność.

– Na pewno nie zapominamy o apteczce, o odpowiedniej odzieży na daną pogodę. Kurtka, nawet jak świeci słońce, powinna się znaleźć w plecaku. Odpowiednio dużo napojów, jedzenie na drogę, jest wskazana mapa i latarka, ponieważ nigdy nie jesteśmy pewni czy zejdziemy przed zmrokiem – akcentuje Kamil Suder.

Istotne jest również by mieć numer kontaktowy do służb ratowniczych. Aby wezwać pomoc należy zadzwonić na numer 601 100 300 lub 985. Pomocna może okazać się również aplikacja „Ratunek”.

– Ta aplikacja wysyła nam z komórki dokładną pozycję i wiemy, gdzie doszło do wypadku – podkreśla ratownik TOPR.

Ratownicy informują, że oznakowanie szlaków kolorami nie oznacza ich stopnia trudności, o czym turyści często nie wiedzą i błędnie wybierają trasę wycieczki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj