fot. wikipedia.org

Amerykański Sąd Najwyższy: szkoły wyznaniowe mają prawo do zatrudniania i zwalniania swoich nauczycieli bez ingerencji państwa 

Szkoły katolickie w USA będą miały większą swobodę w doborze swoich pracowników niż dotychczas. Pozwala na to wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z nim, szkoły wyznaniowe mają prawo do zatrudniania i zwalniania swoich nauczycieli bez ingerencji państwa.

Zwolnienie pracownika np. w związku z życiem niezgodnym z zasadami religijnymi, nie może być podstawą do ubiegania się o odszkodowanie lub przywrócenie do pracy – uznał amerykański Sąd Najwyższy. To – jak napisał Vatican News – oznacza, że szkoła katolicka będzie mogła zakończyć współpracę z nauczycielem np. o orientacji homoseksualnej. Dotychczas takie działania mogły zostać uznane za dyskryminację w miejscu pracy.

Wykładowca WSKSiM, ks. prof. Paweł Bortkiewicz wskazał, że wyrok ten wpisuje się w pewną racjonalność i normalność w relacjach Kościół-państwo, wiara-życie publiczne.

– Jest to decyzja niezwykle istotna i niezwykle powiedziałbym też ciekawa, Dlatego że Stany Zjednoczone z jednej strony są bez wątpienia pionierem i liderem poczynań w zakresie LGBT i w zakresie ideologii homoseksualnej, jej promocji w różnych przestrzeniach. Tym bardziej budzi uznanie to, że stwierdzono, iż taka promocja w konsekwencji nie może mieć miejsca w przestrzeni religijnej, że właśnie taka promocja byłaby naruszeniem zasad niedyskryminacji, zasad tolerancji w stosunku do osób wierzących. Jest to przywrócenie racjonalności – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Decyzja Sądu Najwyższego obejmie także sprawę Małych Sióstr Jezusa, które sprzeciwiły się konieczności rozpowszechniania antykoncepcji w prowadzonych przez siebie ośrodkach. Siostry mają więc szansę utrzymać dofinansowanie publiczne bez potrzeby działania wbrew swoim zasadom moralnym. 

RIRM

drukuj