Ambasador Rosji w Polsce wezwany do MSZ

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew został dziś wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i rozmawiał z wiceszefem resortu Piotrem Wawrzykiem.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy po spotkaniu, dyplomata powiedział, że najbliższe tygodnie spędzi w Warszawie. Dodał, że dowiedział się o decyzjach strony polskiej, nie chciał jednak ich komentować.

Spotkanie w MSZ najprawdopodobniej dotyczyło sprawy otrucia b. rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki, do którego doszło na początku miesiąca w Wielkiej Brytanii.

Większość państw odpowiedzialnością za atak obarcza Rosję. Państwa UE i NATO koordynują działania. Niewykluczone, że wobec Kremla podjęte zostaną sankcje dyplomatyczne.

Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja podkreślił, że po stronie państw europejskich, które prowadzą interesy z Rosją nie widać determinacji do przeciwstawienia się działaniom Kremla.

– Problem polega na tym, iż wiele państw, szczególnie w Europie Zachodniej, jest w takiej pułapce, ponieważ od lat współpracuje gospodarczo z Rosją. Mimo że widzą złamanie prawa międzynarodowego i użycie broni chemicznej, to jednak interesy gospodarcze, które je łączą, przeważają. To też jest problem polegający na tym, że część państw Europy Zachodniej żyje pewnym mitem i naiwnością, że prowadzenie bezwarunkowego dialogu z Rosją i wciąganie jej do współpracy spowoduje, że Rosja stanie się odpowiedzialna za bezpieczeństwo międzynarodowe i będzie przestrzegać zasad. Tak nie jest – powiedział Witold Waszaczykowski.

Rosyjskie media podały dziś, że nie tylko polski MSZ wezwał przedstawiciela rosyjskiego na spotkanie. Podobne działania podjęły także Litwa, Łotwa i Estonia.

RIRM

drukuj