A. Macierewicz: Polscy prokuratorzy nie uczestniczyli w żadnej sekcji zwłok poza sekcją prezydenta L. Kaczyńskiego

Polski kodeks karny mówi bardzo wyraźnie, że prokurator ma obowiązek uczestniczyć w sekcji zwłok w takiej sytuacji [jak w Smoleńsku-red.]. Chociaż Rosjanie wyrazili na to zgodę w dokumencie, […] który sygnował z polskiej strony pan prokurator Parulski, polscy prokuratorzy, poza sekcją zwłok pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w żadnej z pozostałych sekcji zwłok nie uczestniczyli – powiedział w felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam i Radia Maryja minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Szef MON w swoim felietonie przypomniał, że ponad miesiąc temu zaprezentowane zostały materiały, które wskazują na celowe działanie rosyjskich nawigatorów, które miało doprowadzić do zniszczenia samolotu, jak również przeprowadzono badania, z których można domniemywać, że w samolocie doszło do eksplozji.

– Ponad miesiąc temu Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pokazała materiał udowadniający, że nawigatorzy rosyjscy z pełną świadomością sprowadzali samolot tak, by doszło do katastrofy. Przeprowadzili też szereg eksperymentów i badań, prowadzonych w najlepszych instytutach i uczelniach polskich i amerykańskich, wskazujących na silne przesłanki, że samolot został ostatecznie zniszczony przez eksplozję – wskazywał Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej odniósł się również do ostatnich ustaleń, wynikających z kolejnych ekshumacji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Działania prokuratorów ukazały skalę zaniedbań rządu ówczesnego premiera Donald Tuska – podkreślił polityk.

– Ciężka, realizowana z pełnym poświęceniem praca prokuratorów […] pokazała niebywałe barbarzyństwo rosyjskie i niebywałą…niechlujność? Niedopełnienie obowiązków? Świadome zaniechanie działania ze strony rządu premiera Donalda Tuska i urzędników, którzy działali przecież na polecenie urzędników, także prokuratury – akcentował minister.

Sytuacja, z którą obecnie mamy do czynienia, jest konsekwencją m.in. braku zdecydowanej reakcji ówczesnego szefa MON Bogdana Klicha, który od razu po otrzymaniu informacji o zdarzeniu nie powołał i nie wysłał na miejsce Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – wskazywał Antoni Macierewicz.

– Pan Bogdan Klich, ówczesny minister obrony narodowej, nie powołał, tak jak powinien, tak jak go do tego zobowiązywała ustawa, Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą powinien natychmiast, gdy tylko dowiedział się o tej tragedii, powołać i tę Komisję wysłać do Smoleńska. Tak się nie stało. Zostali wysłani ludzie dobrani według do dzisiaj przez nas niezrozumiałego i niejasnego klucza – zauważył polityk.

Szef resortu obrony zaznaczył, że gdy Komisja przybyła do Smoleńska pięć dni po tragedii, było już za późno na podjęcie podstawowych działań.

– Podstawowe rzeczy zostały już zrobione. Szczątki samolotu zostały już zniesione z miejsca zdarzenia, bez dopuszczenia tam Polaków, zostały już zebrane zwłoki oraz została zrobiona sekcja zwłok – zwrócił uwagę minister.

Polityk zaznaczył, że wszystkie działania, które w ciągu kilku dni po katastrofie podjęła strona polska, działy się za aprobatą premiera Donalda Tuska, który zadeklarował, że „bierze pełną odpowiedzialność”.

– Jedno jest pewne: odbyło się to na skutek świadomej decyzji ówczesnego premiera, pana Donalda Tuska, który na siebie wziął pełną odpowiedzialność za wszystkie działania organów państwa polskiego w tamtym czasie – podsumował Antoni Macierewicz.

RIRM

drukuj